Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Starzeję się. Wieczory spędzam samotnie w kasynie,
obstawiając życie. Kim jesteś Tetragramie, czemu milczysz, komu palę
sandałowe drzewo w podzięce. I za co. Nutmeg, który
śmierdzi.

I ja - jak Pound - opiewałem kobiety. Nie w trzech miastach, lecz
w każdym. Twoje bycie, Cino, mój mały, jest śladem palców
na ustach, resztką szminki, którą kryła uśmiech na wargach,

swój niepokój.

Lała pornografię na ulice - niczym Henry Miller -  

krocząc.

Wyjmij broń i strzelaj, jak mówi Azazel, w łeb, w dowolną
komorę serca, by nikt nie narzekał, że umarło -
wysyłasz powidok w oku, feerię barw na dyżurze,
i głos, głos w głowie - po lekach.

Starzeję się, moja panno. Układam stos z kilku, tak,

 

butelek piwa, niemytych garów, słów – bez znaczenia,

skreślonych na drzwiach kredą. Stos. W kasynie - karta do karty,

kier kryje kier, kir całopalny - tobie, Tetragramowi -

kim jesteś, do cholery. Kim byłem?

 

I sobie.

 

Edytowane przez Tyrs (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Tyrs To... przedziwna metoda. Ostatni wers nie tyle jest zakończeniem wiersza, co adnotacją do tytułu, jego aktualizacją.

 

Znakomitą uwagą był komentarz @Berenika97

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Z tym że podmiot nie odnalazł odpowiedzi nie tylko w literaturze. Nie odnalazł jej w Bogu, kobietach, lekach, a z poczucia bezsensu rzucił się w wir hazardu, alkoholu, zaniedbał podstawowe obowiązki domowe, aż w końcu to całe życie położył na stos, zakrył "całopalnym kirem"... I tak jakby składa siebie w ofierze, chyba na przekór, po złości i z rezygnacji, bo wciąż nie ma tej chole...wnej odpowiedzi. 

 

Tytuł i epilog - tworzą... pętlę (na szyi?) wokół tego wiersza. Tytuł brzmi jak dedykacja, ale czy złożona jednej kobiecie, czy kilku... "Właściwie jej" "I sobie".

 

Czyli ktoś stanowi w życiu podmiotu jakiś punkt odniesienia.

Opublikowano

Tej czyli której?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kolejny znakomity ale o tym przecież wiesz 

Masz w sobie niezmierzone pokłady smutku i liryki 

A prywatnie wulkan optymizmu 

Tak sobie myślę czasami o Tobie DOBRZE

Opublikowano

@Berenika97 i BÓG - też bez odpowiedzi, choćbyś szukała całe życie. Dziękuję, Bereniko. 

@marzipan Bardzo szczegółowa analiza - jestem zaszczycony, nie spodziewałem się tego. Większość czyta co drugie słowo :). Bardzo dziękuję za każdy detal omówiony. Pozdr. serdecznie. 

@Gosława Dlatego jestem zagadką  - jak ktoś na co dzień tak roześmiany, może być tak smutny w środku. Za dużo myślę. Kiełbasa - której nie jem - z grilla i piwo przywracają równowagę. To głód pewnie czyni mnie smutnym :):):). Dzięki, Reniu. 

Opublikowano

@Tyrs mnie smutną czyni mój instruktor nauki jazdy 

Który nie rozumie że ja jeździć potrafię tylko sama

A jak On mi tak brzęczy ciągle i rozprasza to nie wychodzi 

Cicho nie mów o grillu bo jestem na redukcji 

Znów

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Gosława Są trzy zasady w jeżdzeniu:

1. na czerwonym stoimy,

2. na zielonym jedziemy,

3. trzymamy odległość.

Staraj się tego trzymać. Reszta to dodatki.

@Gosława Zaczęła mnie wzruszać, dotykać muzyka - fraza każda i literatura - słowo, wers, zdanie. Nie miałem tego od miesięcy, od śmierci taty. Nic nie czułem, kompletną pustkę jedynie. A teraz coś mnie uwiera w tej mojej duszy, czasem aż za bardzo - i lubię to, i nienawidzę. 

Opublikowano

@Tyrs taa ja te zasady znam tylko że lubię łamać no i widzisz taka że mnie wariatka

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A to że się wzruszasz to dobrze 

To znaczy że otrzasasz się z tego marazmu i kończysz powoli żałobę 

Mi to zajęło kilka lat 

Teraz staram się żyć najpiękniej jak potrafię 

Niestety to się na urodę nie przekłada 

I to mnie martwi 

No oć Cię przytulę 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jeszcze jestem smukła, jeszcze jestem zgrabna ciągle jeszcze czysta   ale czy powabna?    Czy czas co   przez listki i kolce przepływa nie kaleczy płatków...  urody ubywa?    Ciągle jeszcze czekam na tego jednego ale nie przybywa i nie wiem dlaczego.    W myślach zatopiona   róża   trwa codziennie i tylko czas jeden trwa  przy niej  niezmiennie.  
    • @andrew @Berenika97 Kromka chleba naszego powszedniego muśnięta wierszem  ...   Dziękuję, pozdrawiam. 
    • @Gra-Budzi-ka   Bardzo dziękuję!  To ogromny komplement! :) Miło, że wiersz wywołał takie skojarzenia - szarość i mgła to chyba uniwersalny język na opisanie tego stanu między jasnością a mrokiem. Serdecznie pozdrawiam. :)  @andrew   Bardzo dziękuję!  Podoba mi się ten kontrast - u mnie szarość i chłód, u Ciebie ogień, który jednak wraca. Miło, że wiersz stał się dla Ciebie punktem wyjścia do tak pięknych strof. :)  Serderdecznie pozdrawiam. :)  @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za tak wnikliwy komentarz - to piękne,że wyłapałeś właśnie ten obraz, na którym najbardziej mi zależało. Pozdrawiam serdecznie! :)  @Radosław   Bardzo dziękuję! To bardzo miłe, że właśnie puenta zwróciła Twoją uwagę. Dla mnie też jest kluczowa dla całego wiersza. :) Serdecznie pozdrawiam. :)  @Wiechu J. K.   Bardzo dziękuję!  Świetna jest   ta zwięzła riposta - trafia w sedno.:) Serdecznie pozdrawiam. :)  @Poet Ka   Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwą i trafną analizę. Cieszę się, że dostrzegłaś nie tylko warstwę obrazową, ale i tę myśl o obojętności natury.  Serdecznie pozdrawiam. :)  @Waldemar_Talar_Talar   Bardzo dziękuję!  Rzeczywiście, jabłka szarej renety nie licują ze smutkiem - miło, że to zauważyłeś. Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Sylwester_Lasota   Fajne! Już wiem, skąd się wziął wiersz wcześniejszy o spódniczkach. :)))   Niedługo będziemy tęsknić do naturalnych głosów, bo mam wrażenie, że trochę dużo jest podobnych "dzieł" z AI.  
    • Zaradna kobitka. Brawo się należy. Śmiem twierdzić, że takie orzechy są pod każdą szerokością i niezależnie od stanu na koncie. A z drugiej strony: na profilu "Jak to ogarnąć" są poligloci z Paryża - 6 języków, ogłada i inteligencja. A nocleg pod mostem i flaszka na dzień, ciuchy z zapomogi. Twardy orzech, jak się z bezdomności wykaraskać. Skrzydła orła nie pomogą. Fajny tekst, bb
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...