Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na następną randkę przyjdę ubrany w KrAZ-y-255,
cały w ZiŁ-ach-132P, męskowschodni. zrobię ci
blackijaż, co, oczywiście, nie będzie miało nic
wspólnego z patusiarskim podbiciem oczu.

przeciwnie: zobaczysz więcej.
choć przecież błyszczysz i obdarzasz mnie
tym każdego dnia, tym razem będziesz
rozświetlona na inny sposób: lekko parzącymi
promykami esencji nocy.

poonomatopeizujemy, skrzywione nutki
rozsypią się po niebie, dorobią tam gwiazd!  

na moment będę Putinem, któremu utniesz
łeb, na chwilę Łukaszenką, którego sam zdekapituję.

i skończy się we mnie zło, raz na zawsze
stanę się twoim kinkażu, który długim językiem
potrafi grać pizzicato na najczulszej strunie.

nie świntuszę, jakby co. chodzi wyłącznie
o przemianę, by rozetrzeć po ciele twoje imię,
umazać się. wyjść zdrowszym, czystszym,
z zamkniętymi oczami, by nie uronić
obrazu osoby, do której ono należy.

Opublikowano (edytowane)

@Florian Konrad Dlaczego blackijaż - a nie zwykły demakijaż?

 

Przyznaję, że pierwszym skojarzeniem był negatyw. W negatywie to, co jasne, zostaje zamienione miejscem z tym, co ciemne. Ukochana świeci własnym blaskiem - w makijażu, bez makijażu, z "blackijażem", nawet w rozumianym przeze mnie blackijażu jako negatywie. Zatem w jakim celu podmiot zamierza zrobić jej blackijaż?

 

Może dlatego, by w tych nowych ustawieniach sama mogła zobaczyć, jaki wpływ jej wewnętrzne światło ma na zewnętrzny świat - w tym przede wszystkim na niego?

 

Jednak w tym "odwróconym", lustrzanym świecie to podmiot zakłada ciemne szaty i dźwiga ciężar roli bycia tym złym. Trochę w tym niepowagi, zabawy, niesłowności (braku słów) czy niedosłowności:

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

ALE 

 

 

- w tym punkcie jaskrawie widać, że nie mamy od czynienia z igraszką, ale wspólnym procesem odreagowania, oczyszczenia, choć dla peela to kobieta jest źródłem tego "uzdrowienia" - i chyba nawet... motywacją to bycia lepszą wersją siebie. 

 

Dopiero po tej dekontaminacji - kiedy bohater czuje się "wystarczająco czysty" - może być mowa o dotyku, czułości, zbliżeniu się do siebie. Jednak ten blask zbyt łatwo umyka, świat "zanieczyszcza" go z powrotem, dlatego woli mieć zamknięte oczy, by pod powiekami ratować się nieskażonym obrazem kobiety, wspomnieniem jej blasku. 

 

To utwór... nietuzinkowy. Nasycony, wielowarstwowy i niejednoznaczny. Nie wiem, czy nie zasługuje na lepszy tytuł, choć ten kadruje plan wiersza pod odpowiednim kątem.

 

#edit: uwagę o tytule odwołuję. Blaskodajna - czyli blask, który emituje adresatka, jest dla mężczyzny... życiodajny.

Edytowane przez marzipan (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...