Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          ............................. :)

... nareszcie mi załapało... ale ... pomarudzę...

Sorry za cięcia i przemieszanie wersów... robię to na boku...

 

@Migrena... to naprawdę mocny i przyjemny dla ucha erotyk, ale mnie ta rozciągnięta, "poszatkowana" wersja.. nie odpowiada. Spróbowałam na boku.. po swojemu, z czym nie musisz się zgodzić... ale mnie tak to się czyta. Poza tym... ode mnie plus.

ps... nie krzycz... :)

 

twoje ciało wpada we mnie jak gwiazda 
która nie wierzy w ocalenie ciemność ustępuje z trzaskiem
nie ma powietrza jest przyciąganie 
surowe bez sumienia

 

palce nie dotykają palce naruszają
wchodzą pod skórę pamięci w miejsce 
które znało mnie wcześniej niż ja
biodra napięte do światła ........................................... a nie.. od (?)
stawy śpiewają pod ciężarem a plecy 
łuk elektryczny zamykający obwód kręgosłupa

 

skóra znajduje skórę bez instrukcji
bez drogi powrotnej oddech pęka 
wraca ostrzejszy usta nie są czułe są narządem 
przetrwania - smak - jedyne prawo - 
pot na karku twoje imię między zębami jak iskra

 

serce przyspiesza rytm przestaje być podzielny
i nagle nie wiem kim jestem
jedno uderzenie jedna krew jedno...
dotyk schodzi niżej bez wahania

 

tkanka ma własną grawitację głód

który zagina światło - wchodzę 
nie szukam wyjścia mój szkielet staje się 
anteną odbieram cię... każdą kością  : / .... czytam.. każdym punktem

 

nasz pot chłodziwo czas kurczy się /do/  tarcia ................. dałabym... od tarcia
przestrzeń zaciska się jak pięść
zapadamy się w siebie materia traci posłuszeństwo

 

zostaje to co przed początkiem - ciemność 
tak gęsta że można ją gryźć bez cienia 


 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena

 

Ten wiersz to niezwykle intensywny zapis aktu miłosnego. Zbliżenie dwojga ludzi nie jest tu jednak ukazane jako romantyczne, delikatne uniesienie, ale raczej jako kosmiczny kataklizm, zjawisko fizyczne i ostateczne zniszczenie tożsamości . Dwoje ludzi przyciąga się z siłą, nad którą nie mają kontroli - to siła natury, nieunikniona i potężna. Metafory nawiązują nawet do do reaktora jądrowego.

 

Akt miłosny jest drapieżny, pierwotny, inwazyjny. Ciało domaga się drugiego ciała bez pytania o zgodę - zaspokojenie głodu fizycznego jest kwestią życia i śmierci.

Fizyczne zespolenie prowadzi do dezorientacji - "i nagle nie wiem, kim jestem". Ciało przejmuje całkowitą kontrolę nad umysłem. Granice między dwiema osobami zacierają się do tego stopnia, że przestają być osobnymi bytami.

 

Końcówka wiersza to opis metaforycznej implozji. Akt seksualny kończy się zapadnięciem się w siebie (niczym gwiazda zamieniająca się w czarną dziurę).

Paradoksalnie, to brutalne zderzenie ciał kończy się absolutną nicością, w której nie ma już bólu, pożądania, ani nawet samych kochanków.

 

To fascynujące studium pożądania, które jest tak potężne, że wymyka się ludzkiej kontroli, przypominając destrukcyjną i jednocześnie twórczą siłę wszechświata. 

 

Twoja wyobraźnia jest nieokiełzana. Super! 

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Nata !

 

 przeszłaś przez moje ciało słowami własnego wszechświata.

 

cenię każdy zakamarek Twojej wizji :)

 

moja forma może być inna, bardziej rozciągnięta, bo w niej szukam innej masy krytycznej emocji.

 

ale wcale nie kłóci się to z tym, co  Ty czujesz i tworzysz.

 

nasze światy mogą istniec równolegle !!!

 

i jak widać istnieją.

 

piszesz że żebym nie krzyczał.

 

a ja wyjdę na balkon i zawyję.

 

jak wilk.

 

ale z radosci, że chciało Ci się tworzyć nowe zycie dla mojego wierszs.

 

dziękuję Nata.

 

to jest miłe co zrobiłaś bo zrobiłaś w mojej rozciagnietej przestrzeni poetycką implozję

może nawet jakąś bombą termobaryczna.

 

i mamy dwa światy.

 

mnie z tym dobrze.

 

a Tobie ?

 

pięknie dziękuję :)

 

 

 

 

 

@lena2_

 

usłyszeć od Poetki takie slowa to wielka przyjemnosć.

 

serdecznie dziękuję.

 

 

 

Opublikowano

@Berenika97

 

Twoje slowa dotknęły mojego wiersza jak prąd, który przepływa bez ostrzeżenia.

 

zobaczyłem w nich całkowitą siłę i dzikość aktu, który opisałem .

 

cenię Twój odczyt, jego bezwzględną energię i wyobraźnię, która pozwala poczuć każdy skurcz, każdy oddech, każdą implozję .

 

i dzięki Tobie mój tekst zyskał nowy puls życia .

 

a ja razem z nim ;)

 

powtarzam się wiec wybacz Nika, ale kazdy Twój komentarz to skarbnica wspaniałych uwag.

 

bardzo wielkie dzięki.

 

wszystkiego dobrego Niko :)

 

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Alu.

 

ja też zerkam razem z Wami.

 

czy mi się oberwie czy może nie.

 

jak masz chwilę czasu to ścisnij za mnie kciuki !

 

żebym przeżył !

 

dziękuję Alu.

 

 

 

@violetta

 

no tak.

 

piekło też jest wybrukowane marzeniami :)

 

podobno :)

 

 

 

@vioara stelelor

 

proszę nie !!!

 

nie wycofuj się :)

 

bo coś mi się zdaje, ze potrzebne mi bedzie intelektualne wsparcie.

 

Twoje :)

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA @hollow man Potwierdzam, żadne inne tego skromnego urodą jabłuszka nie przewyższy smakiem i składnikami. Mam w ogrodzie. @KOBIETA @hollow man  "Kobieto", zapraszasz do Raju. A grzech zawsze smakuje zalotnie.   P.S. Potwierdzam, żadne inne tego skromnego urodą jabłuszka nie przewyższy smakiem i składnikami. Mam w ogrodzie. @KOBIETA @KOBIETA @hollow man  "Kobieto", zapraszasz do Raju. Grzech zawsze smakuje zalotnie.   A formalnie: wbrew pozorom, po usunięciu słów w nawiasie, nie będzie gorzej, a całość bardziej zwarta:   Sok spłynie (po ściankach ust) a ja będę prosić o więcej.!   P.S. Potwierdzam, żadne inne tego skromnego urodą jabłuszka nie przewyższy smakiem i składnikami. Mam w ogrodzie.
    • Ten mokry płaszcz zdejmowany z siebie wydaje mi się najciekawszym zabiegiem ;-) Czy to płaszcz po deszczu, czy mojry kitel chirurga wojennego - można sobie wyobrazić. Ludzie po różnego rodzaju pracach w korporacjach zwykle są taki złaknieni komplementów. Bardzo od mnie różne spojrzenie, ale bardzo ludzkie, charakterystyczne w tym swoim słowotoku , co  w dzisiejszym przepełnieniu "cyfrologicznym" warte zauważenia. Pzdr.   Czy to płaszcz po deszczu, czy mojry kitel chirurga wojennego - no sama bym tego nie wym,yśliła, gdyby nie literówka :-) *tacy
    • @Nata_Kruk wrócisz do  siebie, to zbyt delikatne,on myśli, że jest sobą, cięgle działa dla dobra innych,to lustro widzi obłudę,albo.. Dziękuję za ...uwagi,obecność...   Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • poznaliśmy się poza układem współrzędnych tam gdzie mapy tracą temperaturę a czas mierzy się wyłącznie w stopniach wychłodzenia nie było stołu ani rzeczy tylko ta pora wieczoru w której świat wyłącza ogrzewanie i każe radzić sobie samym zdejmowaliśmy dzień z ramion jak przemoczony mundur pod spodem - drżenie ciche, systemowe którego nie zgłasza się na pogotowie twój głos nie był dźwiękiem był impulsem szedł przez sploty pominięte w atlasach prosto w ciszę która nagle dostała rozrusznik odległość to nie przestrzeń to stan hipotermii organizm pamięta ciepło ale nie wie jak je odzyskać nie pytamy o jutro jutro jest procedurą planową my prowadzimy interwencję słowa same ustawiają się w parametry jakby wiedziały że od nich zależy drożność sensu a ja po prostu bałem się że znowu będzie zimno wczoraj powiedziałaś: "jesteś termoforem dla mojej duszy” i po raz pierwszy nie chciałem być niczym więcej bo miłość to nie ogień to ciepło które zostaje gdy przestaje się umierać mróz cofnął granice świat przestał być oddziałem ratunkowym temperatura znaczeń wzrosła o jeden stopień wystarczająco twoje zdanie nie było komplementem komplement nie ratuje tkanek to był sprzęt medyczny dla duszy w stanie ostrym prosty skuteczny dowód że obecność - nawet przesyłana światłem ekranu - przywraca krążenie jakby monitor EKG na chwilę zaczął wyświetlać imiona zamiast linii nie dotknęliśmy się jeszcze a jednak lód w naczyniach włosowatych pęka od środka bo miłość nie potrzebuje iskry jest stabilnym ciśnieniem pod którym dusza przestaje przeciekać przez palce nic nie zostało nazwane nazwy obniżają temperaturę tego co chce żyć miłość zaczyna się w zdaniu wypowiedzianym szeptem które zostaje w pokoju jak ciepło resztkowe po ocaleniu nie musimy się go uczyć ono jest jak odruch bezwarunkowy którym ciało podpisuje zgodę na życie kiedy się spotkamy przyniosę je ze sobą jak kartę wypisu ze świata mrozu powiem tylko: tętno miarowe.              
    • @KOBIETA Piękny 'soczysty' wiersz czuję nuty jabłka na języku czytając go :))   Podoba mi się!   Pozdrawiam serdecznie     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...