Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Sufit, ściany i podłoga"

Zagadał sufit raz do podłogi:
„Doprawdy, los twój jest nader srogi!
Zdeptanaś cała, poharatana,
z meblami w stylu wiejska kabana”.

Z góry na dół spogląda nań drwiąco:
„Wyglądasz wręcz odpychająco.
Wszędzie łachmany, buty rzucone,
wielkie śmietnisko na każdą strone”.

Zerknęła z dołu w nerwach podłoga
skrzypnęła, w ripoście jak do wroga:
„Zamilcz, ty blada, pusta płaszczyzno,
niechaj twe słowa w gardle ci wyschną!.

Lampa u ciebie ledwo się trzyma,
lecz dumnie pierś swą szklaną nadyma.
Gdy się nadymać będzie przesadnie,
to wraz z kawałkiem ciebie odpadnie!

I wtedy pęknie to twoje ego,
gdy na pysk łupniesz, mój ty kolego.
A to co spadnie – oknem wywalę,
więc już nie mędrkuj, mój ty cymbale!”.

„Ha, ha!” – tu sufit ryknął ze śmiechem.
„Straszysz na wyrost, z pustym pośpiechem.
Ja trwam na ścianach dumnie oparty,
ściany z betonu – to nie są żarty!”.

Wtem odezwały się zgodne ściany:
„Obajście warci siebie, gałgany!
Bo gdy my tylko się wycofamy,
w gruz się zmienicie, durne pacany”.

Morał z bajeczki płynie nam jasny:
Nie wszczynaj zwady – choć świat jest ciasny –
z tym, z kim na co dzień los twój związany
przez wspólne życie i wspólne ściany.

– Leszek Piotr Laskowski

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...