Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
aniat.

aniat.

Szczelina między deskami

zabiera mój świat —

ciepły, pachnący chlebem.

Myśli uciekają spod kół,

tłuką się po polach, by zgubić lęk.

To takie niesprawiedliwe.

One tam, ja tu.

Na następnym postoju wymyka się nadzieja.

W dłoni trzyma mój spokojny oddech.

Opuszcza mnie bezszelestnie

i trochę wstydliwie.

Ostatnia stacja.

Ucieka życie.

Patrzy przez szczelinę między deskami,

ale nikogo już tam nie ma.

aniat.

aniat.

Szczelina między deskami

zabiera mój świat —

ciepły, pachnący chlebem.

Myśli uciekają spod kół,

tłuką się po polach, by zgubić lęk.

To takie niesprawiedliwe.

One tam, ja tu.

Na następnym postoju wymyka się nadzieja.

W dłoni trzyma mój spokojny oddech.

Opuszcza mnie bezszelestnie

i trochę wstydliwie.

Ostatnia stacja.

Ucieka życie.

Patrzy przez szczelinę między deskami, ale nikogo już tam nie ma.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...