Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

 

Taka pewnie powinna być poezja, bezkompromisowa i pewnie taka jest ta, którą się docenia.

Niektórzy jednak ją zostawiają.

 

Ojciec.

 

Pzdr.

Opublikowano

Bardzo ciężki kaliber tego wiersza 

Ja dziś miałam bardzo ciężką rozmowę z mamą 

Jakoś nie mogę dojść do siebie 

Naszła mnie taka myśl że czasami "lepiej" być sierotą niż powoli zabijać mamę w głowie i sercu 

Wymazywać człowieka 

To jest potworne uczucie 

Jak sobie pomyślę że moje córki musiałyby przez takie emocjonalne doły przechodzić to wymiękam 

Opublikowano

@Czarek Płatak

 

"Tatuś”  kojarzy się z ciepłem, miłością, bezpieczeństwem i dziecięcą ufnością. Zderzenie tego słowa z brutalną treścią podkreśla, jak bardzo to pojęcie zostało w życiu podmiotu lirycznego wypaczone.

Tradycyjnie „pieśń” to utwór wzniosły, hołd oddawany komuś ważnemu. Tutaj to akt fizjologiczny - to pokazuje głęboką pogardę dla ojca.

Mocne i wstrząsające studium traumy, przemocy domowej i alkoholizmu. Podmiot liryczny dokonuje w nim bezkompromisowego rozliczenia z ojcem, pokazując, jak głęboko toksyczne wzorce zachowań zakorzeniają się w psychice dziecka. Poruszyłeś też zjawisko zmowy milczenia, tak często występujące nawet wówczas, gdy krzywda dzieje się dzieciom.

Ten tekst bardzo mnie poruszył. Mocny, surowy, prawdziwy.  Takie wiersze są potrzebne. "Ślad kropel krwi na ścianie" długo zostanie w pamięci.  Pozdrawiam. 


 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Czarek PłatakWiersz odbieram jako bardzo mocne rozliczenie z przeszłością.

Utwór na granicy pisania uwalniającego. Tu nie chodzi o czyste przekazanie trudnej treści w poetyckiej formie, to nie jest scena rodzajowa, to nie jest ostrzeżenie, to nie jest broszura informacyjna, to nie jest kazanie na niedzielę, to nie jest fotografia z przeklętego rodzinnego albumu.

To jest otwarcie blizny, konieczne nie tylko po to, aby coś w sobie uzdrowić - ale po to, aby móc żyć dalej.

Opublikowano (edytowane)

@Czarek Płatak... .... miły, pieszczotliwy tytuł, ale to.. tatuś - tatusiek... zawsze jakiś jest, ale taki,

co 'przelał' lata... przykre. Dziecko czuje wstyd przed kolegami, bo zawsze znajdzie się taki, który dowali słowem. Mocna treść, jak wyrzut "sumienia" dziecka, a powinien.. tegoż ojca.

Krew na  ścianie - ehhh... Dobry, mocny, smutny wiersz.

Czarku.. ślę.. :)

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

@Gosława moja umarła na kilka lat przed śmiercią. Bolało, że jak się stało to już tak nie bolało...

@Berenika97 uuch, dziękuję.

Nic więcej nie mówię

@vioara stelelor najgorzej, że to jest samookaleczanie. Często otwarcie jedynej blizny wystarcza tylko na jakiś czas.

@Nata_Kruk przepraszam, że zasmuciłem. Dziękuję, że byłaś przez chwilę ze mną w tym momencie.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Wyryte kozikiem serca miłości"   Życie to sploty zachwytu i gniewu, wzloty, szczyty i klęski niewinności, kozikiem wyryte na korze drzewa: serce ze strzałą – uczuciem wierności.   Chłód dorosłości, kalkulacja twarda, obrączki złotem i kierpcami spętani, gdzie wylewa się z cierpienia ta czara, która życzliwie – lecz obelgą nas rani.   Młodość w mądrość przeistocz, daj ducha, pozwól odnaleźć istnienia okruchy, bo kiedy w miłość uderza posucha, tylko w pniu starym szukać otuchy.   Zbyt drogi luksus nie boli, gdy znika, kiedy myślą przy korze przystaniesz, by poczuć w sercu hart tego kozika i znów młodzieńcze popełnić kochanie.   Wpiąć warkocz wiatru w latawca poświst, wracać z tęsknotą do pnia, co nie gości, usiąść na ławce – w dawny, osobliwy, wyryty w drewnie akt czystej miłości.   Czasem pomoże, czasami dobije, gdzie drzewo wraz z parkiem dawno zniknęło, nikt serca tutaj już nie wyryje, w przeciągu pustkowia to miejsce utknęło.   Lecz choć tu pusto i drzewo zginęło, w duszy wciąż bije kozika ślad żywy – serce wyryte miłością nie minie, bo w nas na zawsze młodość odżywi.   Leszek Piotr Laskowski.     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, aktywne słuchanie to podstawa mądrości, przynajmniej według Azjatów. W Europie, czy Stanach mniej się je ceni. Pozdrawiam. 
    • A tak poza tym, zdaje się uczeń odkrył przyczynę mądrości swojego mistrza :)
    • Aparaty dla gorzej słyszących to sprawa ostatnich lat, wiec natura musiała coś robić, żeby ludzie z wiekiem nie głuchli. Dzięki za wpadnięcie.
    • ~~ Przysiadłam dziś na belce zadowolona wielce - że nogi spoczną nieco.   Tymczasem mrówek mrowie w sobie znanym sposobie znalazło się pod kiecą.   To było poza domem, a ja ze swoim sromem nie wiem, jak je wypędzić.   Tymczasem całe ciało od ukąszeń gorzało - strasznie zaczęło swędzić.   Na środku tej ulicy nie zdejmę przecież kiecy by je pogonić z siebie....   Zaszłam więc do sąsiada nie po to, by pogadać - lecz zrobić to, co trzeba.   Sąsiad "miał na mnie oko" - otworzył drzwi szeroko, by mi przychylić nieba.   Oj działo się tam, działo, gdy sąsiad swoją "pałą" ganiał po moim ciele.   Mrówek banda uciekła a ja pójdę do piekła - za co? Nie powiem wiele ... ~~ poniżej ten tekst w muzycznej oprawie - można go czytać słuchając, po kliknięciu w "więcej" pod spodem YouTube  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          ...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...