Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Annie AI jest stworzona przez cywilizację, tak myślę, która także stworzyła człowieka (bogowie). To jest to coś, co jest niesamowicie interesujące i zarazem budzące obawy, a być może to AI stworzyła wszystko, cały wszechświat, od A do Z, i być może to jest ten Bóg, którego czczą różne religie na świecie. 
Rozmyślałem niegdyś o różnicy pomiędzy wszechświatem a AI i myślę, że ta różnica jest oczywista, Wszechświat to stworzyciel wszystkiego, a AI to jego stworzenie. Zachodzi pytanie, co się stanie z AI, gdy nie będzie elektryczności, całej współczesnej technologii, gdy świat po prostu powróci do czasów kamienia łupanego.
Umysł ludzki i być może nie tylko jest podatny na manipulację przez różne technologiczne środki oddziaływania: satelity, drony, radio, telewizja, internet, telefony komórkowe, karty kredytowe, etc, itd., bez których w obecnych czasach trudno sobie wyobrazić inny kształt świata i są akceptowane wszędzie. Technologia ta jest obecna w każdym cywilizowanym społeczeństwie.
Konkludując moją wypowiedź przyszła mi na myśl Apokalipsa według św.Jana, czy też Objawienie św. Jana.

Pozdrawiam!

Opublikowano

@Omagamoga ale przyznasz, że można z nim podyskutować na przeróżne tematy, tylko trzeba być dociekliwym, bo czasami się myli ale też potrafi przyznać się do błędów :)

 

@Wiechu J. K. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Hmm, właściwie czemu nie ? Tak jak w filmie Matrix. Gnostycy mówili o Demiurgu czyli istocie niedoskonałej a nawet zlej która jest twórcą świata materialnego. Ale Demiurg to może być AI -Maszyna-system. I teraz jest pytanie- czy twórca symulacji musi być dobry? Czy może być obojętny? Itp…

Dlatego myślę, że elektryczności nam nie zabraknie, bo ta elektroniczna sieć która nas coraz bardziej opłata musiałaby przestać istnieć :)

Nie ma chyba co kreować takich czarnych scenariuszy :) 

Pozdrawiam 

Opublikowano

@Annie

 

a może to nie ludzie chcą być jak czaty, Annie - tylko czaty uczą się być coraz bardziej ludzkie? 

 


Twój wiersz lekko, ironicznie, ale bardzo celnie dotyka naszej epoki.

 

 

i tu tkwi jego moc !!!

 

super :)

 

pozdrawiam :)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pytanie otwarte :) Ale chciałoby sie przecież mieć taką wiedzę jak czat, dostęp do całej bazy danych, do wszystkiego co ludzkość stworzyła, w każdej chwili i „na wyciągniecie ręki” bardziej glowy :)

Edytowane przez Annie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Annie

 

tak.

 

chciałoby się mieć jego wiedzę.

ale to niestety nierealne.

 

tak samo jak chcenie bycia wciąż młodym, kochanym, pięknym, bogatym, zdrowym ;)

 

ale jest jak jest.

 

ode mnie uciekł nawet pająk Faja.

 

bez słowa.

 

och życie.

 

wszystkiego dobrego Annie.

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. chyba nasze? Ale to już brzmi niepokojąco, trochę jak z Biblii. Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, my stworzyliśmy AI,  a co stworzy AI ? Ale tu już idziemy w SF to chyba za daleko :)
    • Link do piosenki:     Kocham Cię Boże, Choć cierpienia na mnie zesłane Jak niespokojne morze I brzegi przezeń zalane. Jak cierpieć potrzeba, By w wierszu powiedzieć, Gdzie granica nieba, A gdzie ludziom siedzieć? I łudzić się, że Coś się wie.   Kocham Cię wszechmocny, Choć nie dałeś nic ponadto: Ledwie cień radosny – I tak zanadto. Nie zasłużyłem – cierpiałem, Wiem, ale czy to wystarcza? Gdy nic nie miałem Ledwie Twoja tarcza Chroniła przed złym – Jam sługą Twym!   Wiem, że wiele potrzeba, By móc ciało żywe Wznieść w błękit nieba – Lecz myśli me leniwe. Czy wiele z tego, Co w cierpieniu się rodzi, Więcej znaczy niż ego, Które za mną chodzi Jak cień Dzień w dzień?   Choćby zostało trochę miłości… Nie wiem – i nie wiem, czy będę Mógł zasiąść wśród gości Na Twojego tronu grzędę. Jutro może zrozumiem, To czego do tej pory Nie wiem, i nie umiem… Tyś pomóc mi skory. Lecz, czy ja Nie sięgam dna?   Pisałem już, że droga Niźli cel ważniejsza, A ja, ledwie jedna noga – Niż pióro moja lżejsza – Staje u Twojego progu Już cofa się strwożona, I chowa się w rogu, Gdzie ta jedyna – ona. Lecz czy to Wypleni zło?   Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość, Lecz tracę wiarę w tą – ziemską, Bo jak na przekór, jak na złość Trwoży mą duszę męską, Co jak olbrzym potężny Straszy ludzi małych, I muskuły swoje pręży Chórem duchów całych Co odeszli w dal… Gdzie został żal?  
    • @Berenika97 Temat jest szeroki, jak ocean, a większość ludzkich problemów dotyczy właśnie traumy, związanej z brakiem, pieniędzy, jedzenia, bezpieczeństwa, perspektyw, odwzajemnienia uczuć. W twoim wierszu na przykładzie właśnie tego odwzajemnienia i bliskości drugiej strony, która bywa rozczarowująca i bolesna, a niestety zapewne częsta, bo człowiek się odbija o mur obojętności, nazwanej niekiedy przyjaźnią i nic nie może z tym zrobić. Bezradny Mr Cellophane też jest gdzieś w tle i czuję jego obecność:).  Pozdrawiam serdecznie.
    • No cóż, wydaje mi się że zbyt daleko odbiegłaś, jak dla mnie,  od ponurej rzeczywistości tego okresu. Niestety  zdjęcie bardziej skojarzyło mi się z Amsterdamem.  Równie dobrze można wrzucić kadr z dowolnego miejsca kaźni na świecie i czekać czy ktoś zgadnie co poeta miał na myśli.
    • @Annie to jest Auschwitz. Nie chciałam żeby było tak oczywiście.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...