Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

Jak piekielnie boli

usilne zapominanie Ciebie

Zastanawiam się,

czy kochałaś

mnie tak,

że już bardziej nie można,

jak ja,

kiedy nie znalazłem Cię

nawet w snach,

kiedy ulewą

szukałem Cię

po bliźniaczych klatkach,

aż…

„Wyrzekłeś się mnie trzy razy” –

powiedziałaś na pożegnanie,

„Nienawidzę Cię” –

wykrzyczałaś,

a później,

kiedy zwijałem się

z tęsknoty,

która zgarbiła się

w obojętność,

wysłałaś

krótkie wiadomości,

za którymi

ukryłaś swą rozpacz –

„Przyjedź i Bądź”,

a które ten świat

zabrania wykrzyczeć,

choć całe ciało

drze się…

 

A ja ?

Skuliłem się

w swoim przeznaczeniu,

w którym czołgam się

po zimnym mieszkaniu

przed agonią

Dwa razy pojawiłaś się w mym życiu,

a ja

chciałem tylko

śmiać się i płakać

w Twoich oczach

i Twej szyi,

nie spać, kiedy śnisz,

mówić Ci,

kiedy nie słyszysz,

że Cię kocham,

słuchać Cię,

nie słysząc,

i zamykać Twoje usta

przytuleniem,

kiedy całe Twoje ciało

jest wdzięczne

za to,

że wreszcie

się pojawiłem…

 

Jak piekielnie boli

zapominanie Ciebie

już drugi raz

w mym życiu

Cisza

zadaje najcięższe ciosy,

gardło boli od wycia,

już nie ma łez,

nie ma wina

na rany,

zostałem znów sam,

bez matki,

która odrzuciła

i niszczyła mnie jako pierwsza…

 

Kiedy zjawisz się

po raz trzeci,

ukryję naszą przeszłość,

może nie dojrzysz

mych rys,

a może nie będą one ważne,

bo prawdziwa Miłość

przecież patrzy inaczej

i jest niema

na ten świat,

w którym

tak rzadko przebywa.

 

Jak piekielnie boli

usilne zapominanie Ciebie

Zastanawiam się,

czy kochałaś

mnie tak,

że już bardziej nie można,

jak ja,

kiedy nie znalazłem Cię

nawet w snach,

kiedy ulewą

szukałem Cię

po bliźniaczych klatkach,

aż…

„Wyrzekłeś się mnie trzy razy” –

powiedziałaś na pożegnanie,

„Nienawidzę Cię” –

wykrzyczałaś,

a później,

kiedy zwijałem się

z tęsknoty,

która zgarbiła się

w obojętność,

wysłałaś

krótkie wiadomości,

za którymi

ukryłaś swą rozpacz –

„Przyjedź i Bądź”,

a które ten świat

zabrania wykrzyczeć,

choć całe ciało

drze się…

 

A ja ?

Skuliłem się

w swoim przeznaczeniu,

w którym czołgam się

po zimnym mieszkaniu

przed agonią

Dwa razy pojawiłaś się w mym życiu,

a ja

chciałem tylko

śmiać się i płakać

w Twoich oczach

i Twej szyi,

nie spać, kiedy śnisz,

mówić Ci,

kiedy nie słyszysz,

że Cię kocham,

słuchać Cię,

nie słysząc,

i zamykać Twoje usta

przytuleniem,

kiedy całe Twoje ciało

jest wdzięczne

za to,

że wreszcie

się pojawiłem…

 

Jak piekielnie boli

zapominanie Ciebie

już drugi raz

w mym życiu

Cisza

zadaje najcięższe ciosy,

gardło boli od wycia,

już nie ma łez,

nie ma wina

na rany,

zostałem znów sam,

bez matki,

która odrzuciła

i niszczyła mnie jako pierwsza…

 

Kiedy zjawisz się

po raz trzeci,

ukryję naszą przeszłość,

może nie dojrzysz

mych rys,

a może nie będą one ważne,

bo prawdziwa Miłość

przecież patrzy inaczej

i jest niema

na ten świat,

w którym

tak rzadko przebywa.

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...