Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
viola arvensis

viola arvensis

z tego miasta nie da się wyjść
nie ma okna na świat,
żadnych na przestrzeń drzwi
tylko światła które wskazują
jak myśleć i jak żyć
i pasy po których
należy iść
a tłum przelewa się weń
jak szara fala brudnej rzeki
oczy wpatrzone w smartfony
pochylone sylwetki
tłum duchowo
kaleki

tu nie ma miejsca na
ptaków śpiew
gonitwa trwa,
mamony zew
zapluty beton,
baner i cegła
ludzkie projekty
zastygła krew

w kącie na murku siedzi ona
pani starsza, zgarbiona
robi skarpetki na drutach
nieczułym tłumem zatruta
chce sprzedać za kilka groszy
to czego tłum
nie nosi
nie lubi
nie akceptuje
biedy i smutku
nie kupuje

tłum - szara masa
jaskrawy szum
i jego zarzygane chodniki
nikt nie rozmawia z nikim
suną zombi współczesne
karmi ich życie doczesne
bez ducha

nikt nie widzi
nie mówi
nie słucha

tylko w wyblakłych źrenicach
starszej pani
co modli się nad skarpetkami
przestrzenie,
mądry spokój
i że kiedyś coś sprzeda
ostatnie marzenie
siedzi
skulone z boku.

 

viola arvensis

viola arvensis

z tego miasta nie da się wyjść
nie ma okna na świat,
żadnych na przestrzeń drzwi
tylko światła które wskazują
jak myśleć i jak żyć
i pasy po których
należy iść
a tłum przelewa się weń
jak szara fala brudnej rzeki
oczy wpatrzone w smartfony
pochylone sylwetki
tłum duchowo
kaleki

tu nie ma miejsca na
ptaków śpiew
gonitwa trwa,
mamony zew
zapluty beton,
baner i cegła
ludzkie projekty
zastygła krew

w kącie na murku siedzi ona
pani starsza, zgarbiona
robi skarpetki na drutach
nieczułym tłumem zatruta
chce sprzedać za kilka groszy
to czego tłum
nie nosi
nie lubi
nie akceptuje
biedy i smutku
nie kupuje

tłum - szara masa
jaskrawy szum
i jego zarzygane chodniki
nikt nie rozmawia z nikim
suną ząbi współczesne
karmi ich życie doczesne
bez ducha

nikt nie widzi
nie mówi
nie słucha

tylko w wyblakłych źrenicach
starszej pani
co modli się nad skarpetkami
przestrzenie,
mądry spokój
i że kiedyś coś sprzeda
ostatnie marzenie
siedzi
skulone z boku.

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...