Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdzie tak pędzisz człowieku? Spytał mnie raz Bóg.
Świat cały chcesz zdobyć? Wszak żeś marny puch.
Czy może dorównać chcesz Boskiej Istocie,
W bogactwie, jedwabiach żyć, no i w złocie?

O, Panie, ja tylko wypełniam Twą wolę,
Wszak żyć mi kazałeś na tym "łez padole".
Nie mogę ja przecież za życia być w raju,
Pracować mi kazałeś, w trudzie, pocie i znoju.

Więc pracuję ciężko, czynię ziemię poddaną,
Wolę Twoją wypełniam, i wieczorem ,i rano.
Głowy Ci nie zaprzątam, bom nie "ptak niebieski",
Nie czekam też w celi.... opieki anielskiej.

Wybacz, trochę rzadko śpiewam Ci "Hosanna",
Lecz niestety pracuję od samego rana.
Mam przecież rodzinę, a dzieci chcą jeść,
O , wybacz mi Panie, że nie śpiewam "Cześć".

Mógłbym kogoś "poprosić" i "z głowy" to mieć,
Niech ktoś za mnie zaśpiewa "Hosanna" i "Cześć".
Lecz, czy innych wypada odrywać od znoju,
Nie, nie mogę przecież, niech będą w pokoju.

Nie mogę zabierać ich czasu cennego,
Muszą przecież pracować ... dla zbawienia swego.
Nie wypada komuś dostarczać kłopotu,
Że to szaty jedyną przyczyną ich potu.

W niedzielę też nie mogę, nie wystarczy chcieć,
Bo żona wciąż truje "no zabierz mnie gdzieś".
Może kiedyś miał będę możliwości duże,
Wybacz, ale to chyba...na emeryturze.

Może której nocy przyśni mi się sen,
Wszak duszy rozmową z Tobą Panie jest.
Spraw, by sny miłe nawiedzały mnie,
Koszmarów nie znoszę, proszę Panie Cię.

O .... prochu nikczemny Pan na to mi rzecze,
Być może dziś wezwę cię , przed swe oblicze.
Jak zdążysz zaśpiewać i "Cześć" i "Hosanna",
Twa dola nieszczęsna musi być i marna.

Jak zechcesz tak zrobisz Panie, Boże mój,
Tylko powiedz proszę, po co ten cały znój?
Po co każesz mi ciągle tak walczyć o byt,
gdy o raju straconym mogę tylko śnić?

Mój Panie, jak każesz, pracuję w mozole,
Cierpliwie jak widzisz wypełniam Twą wolę.
Na pracę poświęcam życia swego czas,
Choć są tacy co mówią o mnie....
głupi Jaś.

Opublikowano

@Falkone wspaniały wiersz, życiowy, prawdziwy i jednoczesnie osobisty a jednak dla wielu do podpisania sie pod nim. Dodatkowo swietny warsztat- rytm wiersza, wszystko gra. Myslę, ze nasz Pan usmiecha się "czytając" go

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Gratuluję i pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • obojętnie czy będę obojętny? przechodzę obok ciebie mówisz czuję wyczuwam jakbyś mówiła mam cię sztuka jest czasem więc płynie złapałaś wodę która wbrew grawitacji prawom fizyki albo rozpuści lub wyparuje albo wsiąknie złap teraz powietrze głęboko odetchnij co teraz czujesz pustkę wypełnię lodem lawą lub orzeźwieniem powiedz tylko a odświeżacz zawieszę przy tobie  
    • bardzo, jestem za, każda wypowiedź w sztuce ma źródło choćby nienawiść, wbrew pozorom sztuka przez odpychanie ma swoich zwolenników, ogólnie dobrze, a nawet bardzo bo uczy jak napisać powiedzieć dosadnie mam dość, jak odtrącać i przetrącać kark miłości aby ta nie odrodziła się w nienawiść - brawo
    • @Berenika97Cóżeś Pani uczyniła, klawiatura mi spłonęła, jak coś więcej tu napiszę?, pozostało lapidarne tu zamilczę :))))) A poważniej, uwielbiam te przegadywanki z tobą :)
    • Possibilities I prefer the movies. I prefer cats. I prefer oak trees along the Warta. I prefer Dickens. To Dostoevsky. I prefer myself liking people to loving humanity. I prefer to have  needle and thread at hand just in case... I prefer the color green. I prefer not to claim that reason is always to blame. I prefer the odd men out. I prefer to leave ahead of time. I prefer to talk to doctors about  something entirely else. I prefer old grainy photographs. I prefer the absurd of writing poetry to that  of not writing at all. I prefer to celebrate love's odd anniversaries  rather than  those of every day. I prefer moralists who promise nothing at all. I prefer cunning kindness to the overly credulous kind.  I prefer life in plain clothes. I prefer countries conquered   to the conquering ones. I prefer to have doubts.  I prefer the hell of chaos  to that of orderliness  I prefer the Brothers Grimm tales  to the newspaper's front page. I prefer leaves without flowers  to flowers without leaves. I prefer dogs with unclipped tails. I prefer light-colored eyes,  because mine are dark. I prefer the hind. I prefer many things I haven't mentioned here, to many also not. I prefer zeros at free range to those lined up in a stat. I prefer insect time to the time of the stars. I prefer to touch wood. I prefer not to ask  how much longer or when. I prefer to take into account  the very chance  that being  has its own raison d'être     
    • więc zacząłem nienawidzić mojej sztuki tego, że jej instrumenty gryzą mnie jak kot zdychający na wściekliznę pędzel zostawia smugi zlewające się w odpychającą breję struny gitary brzdękając drążą mi tunele w mózgu klawisze tną mi dłonie a brzeg laptopa wpija się w moje nadgarstki tak że każde napisane słowo przypłacone jest krwią od patrzenia na zdjęcia pękają mi oczy
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...