Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Różne jest w brzozie
brzozie gadanie.
Czy suszy głowę srocze bajanie?
Która w niej gniazdko pierwsza uwije
i srebrną łyżkę utopi w żyle?


Czy młode wyjdą

z pierwszego miotu?
Czy to nie sprawi brzozie kłopotu,
że ponad sercem z listeczków innych
w szumiącym gaju
zryw
familijny,
bo przecież brzoza, brzozo, wiadomo,
z tą pokruszoną i białą korą,
brzoza nie czuje, jak mroźna dama,
trzeba na wiosnę dać jej słuchania.

 

Brzoza oddała wiosenne soki.
Oskołę piją chyba nie sroki,
ale w tym roku się ogłowiła
i jedno gniazdko jednak zgubiła.

 

 

 

 

 

 

 

(w tle odgłos piły mechanicznej i walących się gałęzi na metalowe okucia balkonu, a nawet nerwowe zerwanie się przestraszonego śpiącego kota z kaloryfera)

 

 

 

 

Edytowane przez wierszyki (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No ale w buddyzmie starość to tak chyba bliżej mądrości niż śmierci?

Ja nie mam bynajmniej nic do wiosny i jej praw, ogławianie drzew właśnie je może odmłodzić, na czym i ptaki skorzystają. 

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No powiem Ci, że pomarańczowego niezbyt lubię, może dlatego, że zdecydowanie do mnie nie pasuje, raczej jestem zimą. 

Co nie znaczy, że nie lubię dzieci. Taką zimą, w która można rzucić małym puszystym śnieżkiem, ale nie za kołnierz, bo po prostu dla niej to już trochę niebezpieczne, że się zaraz rozłoży.

Miłego dnia :-)

 

 

Dziękuję @APM pozdrawiam :-)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję :-)

 

Chłopcy wyleźli na drzewo z piłą, a ja spod kołdry napisałam wierszyk. I udało się :-)

Miłego dnia :-)

 

 

 

 

U nas były całkiem duże mrozy, bardzo dziękuję za życzenia, wiele zdrówka również :-)

Pozdrawiam @Andrzej P. Zajączkowski :-)

Pozdrawiam @Łukasz Wiesław Jasiński :-)

Edytowane przez wierszyki (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Toyer Czytam i nie mogę się zdecydować - czy gorzej umrzeć za życia czy być pochowanym za życia... Choć możliwe, że szczytem tragizmu komizmu, jest gdy człowiek zaczyna nabierać w tym wprawy... Gustuję i pozdrawiam!
    • @lena2_ lubię drastyczne subtelności. Pewnie "zaskoczę" Cię, że przyszło do mnie skojarzenie do "Między nami nic nie było" - i myślę, że to duży komplement, choć nie jestem dobry w kompetentny. Gustuję i pozdrawiam!
    • W gwiazdy ubrałem Ci słowa Iskrami serca skropiłem Lecz nim z mych ust uszły ku Tobie  Chyba znów to ... spieprzyłem...   Bo kiedyś było inaczej Gdy nawet drobna drobnica - słowa na pozór zwykłe  Rozpalały Twe lica   Kiedyś nawet w złości Albo w najgorszej rozterce Słowa krzykiem ubrane Rozpalały Twe serce   Więc czemu dziś krzyk mój niemy Zatrważa mój umysł i ciało A z ust mych mimo chęci Nic rzec mi się nie udało...   Mówią, że złotem milczenie, Lecz złoto w swej wspaniałości Ni blaskiem, dotyku chłodem Zastąpić nie może miłości...   ----   Więc wbij sobie do głowy Szanowny tępy bęcwale Nie ważne jak źle Ci w życiu Kochasz - więc czuj się wspaniale...   Co czujesz? - odstaw pytanie Na półkę z napisem "na potem", Srebrem jest mowa z pytaniem, Bo wszak milczenie jest złotem...
    • Ar, bobra dar: radar bobra.      
    • @Nata_Kruk jak już zaczniesz w ten sposób uwalniać swoje emocje... bo wszyscy artyści to robią... nie istotne czy scenariusz, film, powieść...wiersz... tatuaż... nigdy nie przestaniesz.. to jak latanie szybowcem... nie masz silnika a i tak wznosisz sie na wznoszących ciepłych prądach powietrza... kiedyś latałem... i kiedyś do tego wrócę. Teraz życie pomimo sukcesów.... przypomina walkę o przetrwanie. Zapadło mi w pamięci pewne wspomnienie. Jak byłem na podstawówce szybowcowej ... miałem wtedy 23 lata... i widziałem dużo starszych pilotów siadających za sterami różnych szybowców i zdających LS i KTP... i myślałem wtedy potem, że ja szybciej od nich osiągnę co oni... po czasie zrozumiałem...nie będąc jeszcze tak stary jak oni,  próbując różnych wyzwań... że oni wtedy lecąc w powietrze w końcu odpoczywali.... nie szukali wyzwania... bo spokój... jest najważniejszy. Sorry za długi komentarz... ale może byłem egoistą i chciałem się wygadać ;)... więc szukajmy swojego spokoju. Bo gdy swój osiągniemy... to możemy się nim dzielić i nie ma granic. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...