Ciężki dym papierosów.
Wódka w nadmiarze.
Okrągły stół - jak koło fortuny
i potasowane krzesła.
Między nawiasami maskarady -
figuranci
i ich oficerowie prowadzący.
Telewizory w drewnianej obudowie.
Przemowy
i rezystancja.
Mit założycielski.
Wielkie pieniądze
za tanie łzy.
Egzaltacje transformacji.
Musieliście tylko uwierzyć
w wasz trud - zbyteczny.
Fabryki nieczynne.
Macie gumę balonową
na pocieszenie,
gram amfetaminy do herbaty,
a w kieszeni - dziurawy guzik
i bilet bezpowrotny
do krainy przemytniczego pokolenia.
Już trzy dekady,
a my wciąż - nieocleni.