Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witaj - 

okulary zakurzone codziennością

kroki na schodach zmęczone

zostawię na pastwę losu - to mi się podoba i to bardzo - 

                                                                                                Pzdr.serdecznie.

Opublikowano

@violetta nic, tylko wyrwae sie nad morze, gdzie palmy, słońce...

 

@Waldemar_Talar_Talar Dziekuję za zwrócenie uwagi na ten zwrot. Cziesze się, że Ci się spodobał.

@Jacek_Suchowicz a jak się psuje innym dobry smak?

@Berenika97 Czas najwyższy się zbuntować! Inaczej nie wygrzbiemy się spod codzienności. Tylko bunten.

@hollow man Właściwie to nic nie wiemy o naszych Mamach. Nikt nie zastanawia się, czy chciałyby się wyrwać, pojechac nad morze...

@MIROSŁAW C. Możliwość wskoczneia do morza możliwości można jak najbardziej rozważyć

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

bardzo łatwo i chyba już kiedyś o tym pisałem, ale przypomnę

Od ponad 20 lat chodzę do sauny przy basenie. Tam gdzie mieszkam przy basenie są dwie sauny męska i damska i raz zdarzyło się tak że męska była w remoncie. W tej sytuacji z damskiej sauny zrobiono koedukacyjną przylepiając na drzwiach karteczki z informacją. Jak zwykle wparowałem do sauny w kąpielówkach i usiadłem na najwyższej półce. Za jakiś czas weszła pani 80+ w stroju Ewy  Przepraszam panie ale to był prawdziwy "krokodyl". Teraz będąc w odpowiednim wieku nigdy nawet w saunie czy na plaży nie zdecydowałbym się rozebrać. Cenie sobie wrażliwość i dobry smak ludzi

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...