Niewysłany list, który mógłby wszystko zmienić, niewykonany telefon, którego żałuje się po latach, podróż, która wydawała się zbyt trudna... Ta chwila złożona jest z tych zaniechań, ale i rzeczy, które jednak wysłaliśmy, tematów które podjęliśmy...
Mam taki list. Wiem, że mógłby wtedy wszystko zmienić. Tylko gdzie bym dzisiaj był?
Ale pamiętam też ten, który wysłałem i on naprawdę wiele zmienił. Czy to dobrze? Nie wiem. Czy to źle? Też nie wiem.