Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Życie

 

Pobladłe drzwi
zatrzaskują przestrzeń.
Mdlejąca klamka
ugina się ze strachu.
To mógłby być pokój dziecinny
z pluszowym misiem
i lalką na biegunach.

 

Codzienność,
zamieniona w dorosłość,
krzyczy –
stęka dębowymi sękami.
Ułożona w formę
do straszenia dzieci
i staruszków
przykutych wzrokiem do łóżka,
do zasłonek,
do różowego kubka z rurką.

 

Życie toczy się pomiędzy –
jak kulka po drewnianej podłodze,
od kołyski do trumny.
Spaceruje między drzewami
pełnymi
ptaków,
wiatru
i słońca.

 

Samotnie.

 

A przecież można
nacisnąć guzik,
nie patrzeć na mdlejące drzwi
i pobladłą klamkę.
Wysiąść jak na przystanku na żądanie
i pobiec w pole,
za motylami,
do lasu dębowego –
zanim zrobią z niego trumnę.

Opublikowano

@Charismafilos Dzięki! Chyba masz rację. Myślę, że jestem na etapie szukania tego guzika. Nagle rano przyszły do mnie te "pobladłe drzwi" i byłam sama ciekawa, co z nimi zrobię. I jakoś wyjątkowo wiersz nie chciał się tak szybko zakończyć jak inne. Dzięki, że przeczytałeś i napisałeś.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...