za wieśniackość
odrobina wiatru
kręci spirale na rzęsach
i przesuwa paciorki
dnia
nocy
za cienką granicę
z tym co teraz mamy i ...
święte obrazy na ścianach
nawleczone razem
na srebrną igłę
wziętą z księżyca
chwile
z parującym naparem
i płatki tej róży
z bielą lśniącej wiśni
jak
nabazgrać w brulionie
słowny drobiazg
obłok
pradawnych dusz
wyposzczony bezmiarem nieba
co nigdy
nie zamyka za sobą drzwi