Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wykułem obłok - tak żyzny, jak obolały

deszczami; plon ziemi zakryty przed profanem.

Jestem nim  skazą pytającą o puls skały,

przed zredukowanym do ciszy ekranem.

 

Śnię o przeciętej w pół rybie; z niej ociemniała

skarga wiary lubieżnie tańczy przed kapłanem,

nagością aksjomatu - jak zapachem ciała,

z którego lupanar uczynię ludzkim swym mianem.

 

Opublikowano

@huzarc

 

To wiersz, który wymaga powolnego czytania - każdy obraz jest wieloznaczny. Obłok wykuty deszczami, skała z pulsem, przecięta ryba - wszystko tu jest jednocześnie materialne i metafizyczne. Szczególnie intryguje mnie to napięcie między wiarą a cielesnością, między kapłanem a lupanarem. Jakbyś badał granicę między tym, co święte, a tym, co ludzkie - i pokazywał, że może ona wcale nie istnieje. Trudny, ale fascynujący.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...