Aaale Kod!
Ma ogromny puchaty brzuszek
i ogonek niczego sobie.
Zielonkawe oczka ze szczelinkami
i kły niczym sztylety.
Złapał niejednego ptaszka
a myszka nie jest już wyzwaniem.
Z miękkością i gracją wylądował
tuż obok pojemnika z abonamentem.
Dopadł go w końcu wirus,
nowej łaty nie było,
został zhakowany i zszedł.
Mruczy jednak dalej
w systemie off-grid.
Mrrrrrr...