Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man

 

A dla mnie to:

ta "naelektryzowana przestrzeń" to chyba najlepsze określenie na to napięcie między ludźmi, które da się wyłapać, ale nie da się nazwać.

Nie spojrzenie samo w sobie, ale to przekroczenie bezpiecznej granicy, ta dodatkowa sekunda, która wszystko zmienia. To już nie przypadek, to już intencja, obietnica, zaproszenie.

I to "odkrywam cię w kolejnych odsłonach" - piękne. Nie "poznaję", nie "dowiaduję się" - odkrywam, jakbyś była czymś już istniejącym, co tylko czeka na odsłonięcie. Jest w tym pożądanie, ale też delikatność. Powolność. Smakowanie. To bardzo zmysłowy tekst, mimo że nic dosłownego się w nim nie dzieje. A może przypomina mi coś z własnego doświadczenia. :)

Opublikowano

@Berenika97

To jest niesamowite, nie?

Że tyle treści, obrazów, emocjonalnego napięcia powstaje poza werbalizacją. W zawieszeniu, w drobnym załamaniu płynnego gestu, w zawahaniu przed udzieleniem odpowiedzi...

I do tego gdy Czytelnik przepuści te parę wersów przez swój aparat poznawczo-emocjonalny, swoje doświadczenie, wrażliwość... To można takie rizomy budować, że klękajcie narody.

@KOBIETA

Zdecydowanie.

Elektryczność to Twoja specjalność :)

Opublikowano

@hollow man

 

Masz rację! Literatura dzieje się w równej mierze w autorze, w tekście i w czytelniku. W tym trójkącie iskrzenia.

I to jest właśnie piękno literatury - że każdy czytelnik tworzy własną wersję tego samego tekstu. Te wszystkie mikrozdarzenia, które wymykają się słowom, a które jednak czujemy...

Opublikowano

To jest tak jak z ludźmi 

Patrzymy na osobę przez pryzmat tego co widzimy i co ona o sobie mówi 

Szukamy znaków i i potwierdzeń aby upewnić się że nasze wyobrażenie idzie w dobrym kierunku 

A tymczasem przeczytamy o jeden wers za daleko i... No właśnie 

Nadal odkrywamy? 

Bardzo ciekawa jest ta miniatura 

Pozdrawiam serdecznie 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ,, Duch przychodzi z pomocą  naszej słabości ,, Rz 8 , 22-27    gdy Bóg napełnia serca miłością  nie patrzymy na świat ze złością zapala ogień jasności  widzimy mimo licznych ciemności    życie krętymi chodzi drogami  nie jesteśmy w nim sami  w każdej słabości  On przy nas ON gości    bądźmy śmiali i odważni  dla Niego jesteśmy ważni   imię Jego miejmy w sobie  zwłaszcza na trudnej drodze    Jezu ufam Tobie    5.2026 andrew  Niedziela, dzień Pański   
    • @Michał Pawica fascynujący kolaż
    • @.KOBIETA. K., czy wiesz, że Szekspir napisał o Tobie kilka dramatów? 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie tylko o poskromieniu niesfornej (ale godnej miłości). Bo mężczyźni piszą o kobietach, a Wy o nas, a wszyscy razem - Ty również K. - piszemy o pragnieniu miłości. Nie musisz się przyznawać - to dla Ciebie nieznośne... Bogu dziękuję, że nie będę Cię poskramiał, niech to uczyni jeden lub jedenastu :-) A moja szyszynka też niesforna dziewczynka, nie słucha mnie i nie posłucha Ciebie.  I... nie opalaj się zbyt długo bo nie potrzebujesz tego przy swojej karnacji (po mamie), a opalasz się raczej "dla ekspozycji", prawda? Skóra może się kiedyś zbuntować i za szybko się "sfilcujesz"&, a kto wie czy ktoś tak nie zgłupieje, żeby wziąć Cię na własność
    • i kij w mrowisko został włożony teraz mam pierwszą komunię - może wieczorem  migrena - jesteś moim imiennikiem - miło mi a obywatel - też będzie miło imię poznać a czy viola to jest viola ja znam violę od przedszkola Pozdrawiam
    • dziękuję za dłonie co ocierały łzy nosiły ciało gdy naszła bezsilność   przepraszam za każdą łze co dłonie raniła pozbawiając tlenu   w modlitwie do Ciebie nie do wymysłu ludzkości błagam o bycie wieczne   być może dam radę się budzić gdy zaśniesz na ileś ale nie chcę   dłonie co więcej przeszły  niż te przybite do krzyża chcę dziś ukochać wdzięcznością   by te paznokcie mogły odpocząć na chwilę odsapnąć poczuły się ważne gdyż takie przecież są   by wiedziały że dostrzegm pracę i trud widzę ślady na liniach papilarnych i czuję każdy puls   pragnę się zsynchronizować aby przejąć to wszystko by odpoczęły i wiedziały że jestem   Klaudia Gasztold
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...