Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@APM

 

Mocne. "Samotne kobiety są bardziej szczęśliwe , niż matki" - to zdanie wywraca tradycyjne narracje. Matka, która życzy córce wolności od ról, jakie sama przyjęła. Tak rozumiem ten tekst. Ale matka organizująca córce życie może być toksyczna. :)


 

 

Opublikowano

@violetta i grać na instrumencie jak ktoś umie też

@Czarek Płatak A może dlatego, że samotny, to pisze wiersze? Bo ten co nie jest samotny, to nie ma na to czasu?

@wierszyki Wydaję się, że faktycznie można. Zobczę, czy w moim przypadku tez tak będzie. Będąc wydaną wydać coś to jednak sztuka. Dziś jest równouprawnienie, ale czy jest kobietom łatwiej? Niektórzy mówią, że to mężczyznom jest teraz trudniej, bo kobiety stały się zbyt niezależne. Jak zwykle, parwda gdzieś po środku leży.

@Waldemar_Talar_Talar "Samotne kobiety są bardziej szczęśliwe" - przeczytałam to w jakimś tekście o najnowszych badaniach. Nie wiem, ja jestem szczęsliwą mamą trójki dzieci. Ale coraz więcej młodych kobiet nie decyduje się (tak szybko) na macierzyństwo. Naukowcy zajmują się tym tematem od lat. A tymczasem rodzi się coraz mniej dzieci. 

 @Berenika97 Dziękuje ci. Tak właśnie jest. Matka zastanawia się, co da więcej szczęścia jej córce. Utarte szlaki zdają nie funkcjonować, a nowe są jeszcze nie do końca sprawdzone. Kobiety muszą zawsze dokonywać wyboru: rodzina i macierzyństwo, kariera, a może samorealizacja... A może i da się wszystko. Tymaczsem zegar biologiczny cyka... A może nie ma takiegio zegara? Każdy musi sam dokonać wyboru. Przeważnie porady rodziców nie są zbyt adekwatne do aktualnych czasów.  Może ten wiersz to rozpaczliwa próba matki, by zrozumieć samą siebie i córkę jednocześnie? 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tectosmith   Te Twoje zastrzeżenia są bezsensowne, bo traktują poetyckie sentencje jak twierdzenia historyczne lub filozoficzne wymagające weryfikacji. To zasadnicze nieporozumienie co do natury tego tekstu.   To poemat, a nie traktat z zakresu strategii wojskowej czy historiozofii. Sentencje poetyckie działają przez kondensację, metaforę i paradoks - nie przez empiryczną ścisłość. Zarzucanie im "bzdurności" to jak krytykowanie haiku o wiśni za nieuwzględnienie botanicznych szczegółów.   Strofa o Persach stojących w progu to oczywiście nie raport z perskich podręczników taktyki. To obraz postawy egzystencjalnej - obrona tego, co swoje, wymaga stanięcia na granicy. Że Persowie prowadzili wyprawy? Oczywiście - ale to nie podważa metafory.   Zarzut, że "potęga nasycona" to oksymoron (bo potęga z natury dąży do ekspansji), jest trafny filozoficznie - ale to właśnie może być intencją autora - pokazać, że samo pojęcie "nasyconej potęgi" jest iluzją, która prowadzi do konfliktu.   Strofa 1: Tak, to może być celowy paradoks - "nasycona potęga" to perspektywa tego, kto patrzy z zewnątrz na imperium, które uważa, że ma dość. Ale głodna potęga widzi to inaczej.   Strofa 2: "Palić wszystko" to oczywiście hiperbola. Chodzi o radykalność rady, którą łatwo dać, gdy nie ponosi się konsekwencji. Że w praktyce nikt sensowny nie pali wszystkiego? No właśnie - to krytyka takich rad.   Strofa 3: Już omówione wyżej - to metafora, nie rozprawa o starożytnej Persji.   Strofa 4: Zarzut o wycofaniu taktycznym jest słuszny faktograficznie, ale znów- chodzi tu o wymiar psychologiczny i symboliczny. Cofnięcie się może być odebrane jako oznaka słabości, niezależnie od jego taktycznej sensowności.   Strofa 5: "Wojny nigdy nie były o rację" - zgoda. Ale to właśnie może być sens tego wersu- ludzie myślą, że walczą o rację, a tymczasem... Albo- historia pokazuje, że ci, którzy mieli "rację" (moralną, prawną), często przegrywali.   Strofa 6: Los jako "zapis zdarzeń przeszłych wplatanych w przyszłość" - to nie jest sprzeczne z tym, co mówi wiersz. Wręcz przeciwnie- los powstaje z braku zgody teraz, ale będzie determinował przyszłość.   Strofa 7: "Prawdziwa wojna opiera się na potknięciach" – no właśnie! To chyba sens tej strofy- każdy plan jest kruchy, bo przypadek (potknięcie konia) może wszystko zmienić. Że słonie się sprawdziły? To akurat wyjątek od reguły - częściej panikujące słonie tratowały własne wojska.   Strofa 8: "Rzezie są ciągle obecne" - ale ktoś musi je nazwać początkiem czegoś, żeby weszły do oficjalnej narracji jako coś więcej niż zbrodnia. To właśnie o tym- akt przemocy czeka na swoją interpretację.   Te zarzuty byłyby trafne, gdyby tekst pretendował do roli podręcznika historii lub strategii. Ale to poezja - działa przez skrót, sugestię, niedomówienie. Wartość tych strof nie polega na tym, czy można je obronić w debacie historycznej, ale na tym, czy uruchamiają myślenie o naturze konfliktu.   A pytanie brzmi - czy po przeczytaniu tego fragmentu myślimy inaczej o wojnie, o niemożności porozumienia, o tym, jak historia się pisze? Jeśli tak - poezja zrobiła swoje.   Mam nadzieję, że nikt nie nazwie Twoich tekstów "bzdurami".  
    • @bazyl_prost tak to wygląda. To wszystko my.  
    • Ok, to i czek, origami. I mag Irokez, ciotko
    • brzytwa Ockhama , tak za tak , nie za nie, też nie umiem nie przeżywać tylko mam mozół jak pralka, uczę się higieny psychicznej.
    • A to kleik upili Logana? Golili pukiel kota
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...