Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

jej milczenie jest rozmową w której sam nabłyszczam słowa
aż zostaje w rękach piasek
zapominam o pompach sodowo-potasowych o biednych
depresantach którzy zamykają się w ciemnych pokojach
oporni na leki i śnią o podróżach poza obręb ja
w odmęty epoché gdzie ręka którą głaszczę jej włosy
jest sposobem organizacji komórek zbiorem pikseli
układem zero-jedynkowym stymulującym siatkówkę
a cała wiedza kolejną formą wiary dla szamanów pogrążonych
w epilepsji którzy dygocząc powtarzają bierzcie i jedzcie z tego
wszyscy bierzcie i pijcie z tego wszyscy 

 

aż zapłoną dachy
waszych świątyń i odnajdziecie plazmatycznych bogów
zamkniętych w główkach zapałek w diodach standby
w mitochondriach gdzie na pokuszenie życia

programują własną śmierć

 

znajduję ukojenie badając strukturę jej żeber

absorbując palcami drżenie
a ona wymyka się i wraca falą w przypływie
we fragmentach nazbyt natchnionych wierszy
na podmiejskich peronach na korytarzach biurowców
na cmentarnych ścieżkach tam szepczą do nas zmarli
bierzcie i jedzcie z tego wszyscy bierzcie i pijcie z tego wszyscy

 

 

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97

Ciekawe pytanie. Z tą fenomenologią jako protezą po metafizyce to też okazuje się ślepy zaułek. Bo co to niby znaczy, że podchodzę do doświadczenia bez założeń? No właśnie - wtedy zaczynam się zastanawiać czy leżąca obok kobieta jest formą organizacji komórek czy zbiorem pikseli na ekranie wyświetlanym przez mój mózg. Tak szalone jak brzmi. Zamiast doświadczać - buduję teorię doświadczenia. I to jest chyba najsmutniejsze. Nie, że używam starego języka do nowej sytuacji i powtarzam mantrę z mszy, bo tyle mi zostało z tej metafizyki, nie że system znaczeń się rozpadł, ale że nawet zanurzenie w indywidualnym doświadczeniu nie jest wyjściem czy ratunkiem, bo cały ekran jest fejkowy.
W tym kontekście ani 'posiadać' nie jest możliwe, ani 'badać strukturę'.

Opublikowano (edytowane)

Epoché jest zawieszeniem założeń, to jest coś innego niż podchodzenie bez założeń, bezzałożeniowość. Uczniowie fenomenologi dostawali zadania np. opisywania stołu, albo pieca kaflowego, nikt nie wymagał od nich żeby nie 'wiedzieli' czym jest dany przedmiot, chodziło o ujęcie jego fenomenu czyli  zjawianie się przed opisującym. Opisy sięgały kilkunastu stron tekstu. To piękne i rozwijające ćwiczenie, tu chodzi o czynność, nie o efekt końcowy.

Edytowane przez Magdalena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Magdalena

eteryczne istoty


karmiące się płatkami śniegu
jakże mam was dosięgnąć
suchymi z mrozu rękami
nie odlatujcie o zgrozo
w ciemnych snów krainy
jam raz duszę zaprzedał
aniołowi lub diabłu
ktoby tam spamiętał
gdy w oczy tych dziewic
raz tylko spojrzeć mi dano

@Gosława

Niesamowite odczytanie. Dziękuję.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...