Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Coś pojawia się. 
Znika ciągle coś 
jakby. 
Drzewa na drodze. 
Z desek zbity los
tutaj.  
Płomień nie będzie  
kłamał. 
Wtuli mnie swym tchem 
prostym. 
To naprawdę jest 
okay. 
Czas się rozstać już 
drogi. 

 

Gdzieś nie będzie tu. 
Nie, nie trzeba, nie. 
Gdzieś nie prosi cię, 
nie. 
Nie, nie trzeba, nie.  
Gdzieś spotkamy się. 
Nie, nie trzeba, nie. 
Gdzieś pokonasz mnie  
teraz. 
Nie, nie trzeba, nie.

 

Dostałem cracka free.
Świata nie będzie 
teraz. 
Zapomnę znowu dziś. 
Dnia nie starczy nam 
razem. 
I tak nie mogę iść, 
nie.  
Nie będę znowu szedł, 
szeptem. 
To jest w porządku, 
tak.
zapomnieć o tym dniu 
i szukać. 

 

Gdzieś nie będzie tu. 
Nie, nie trzeba, nie. 
Gdzieś nie prosi cię, 
nie. 
Nie, nie trzeba, nie.  
Gdzieś spotkamy się. 
Nie, nie trzeba, nie. 
Gdzieś pokonasz mnie  
teraz. 
Nie, nie trzeba, nie.



 

 

Opublikowano

@Tectosmith ciekawy wiersz w formie, trochę jakby " pourywane " myśli błąkające się od ściany do ściany...Podoba mi się metafora losu zbitego z desek. Nie zbudowany z solidnych materiałów, lecz " zbity" z pewnych nieoczekiwanych  losowych zdarzeń...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...