Loverman Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Czarne światło rozbłysło niewinnie, Wlało się we mnie strugą natchnienia. Mrok już ogarnął wstydliwe nadzieje, Bezbożne ryzyko sięgnęło do nieba. I wszedł w me myśli całkiem bez celu, Szatański pomiot piekłem obdarzony. Wiekowe dziedzictwo chaosu i ciernia, Pogańskie wytchnienie Gomory i Sodomy. Czy opatrzności oko spogląda tu bezkarnie? Wiodąc mnie do światła kłamstwa i cierpienia! W złudzeniu niewinności i świętości na dnie, Odkrywam prawdy, których czystość nie zna. I czy ktoś mi odpowie, czym niebo a czym piekło?? Rajska to obłuda, czy niebiańska kontemplacja!? Bezpańsko wznoszę toast za dusze nie zrodzone, Bo niepoznania spokój to dla nich błoga racja. [sub]Tekst był edytowany przez Loverman dnia 05-10-2003 13:26.[/sub]
Paper Monster Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zero komentarzy??!! Nie wiem, ale obdarzyłem sympatiom twoje wiersze, bo są bliskie mi z jakiegoś powodu. Ten wiersz też bardzo mi się podoba. Rytm mógłby być troszkę lepszy, ale cóż...przesłanie jest i jak dla mnie dobrze widoczne.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się