Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zebrały się ptaszki 
od rana w karmniku
i kręcą główkami:
- Nie ma dziś nic tu.

 

Słoninka wisiała.
- Tylko sznurek został! 
- krzyknęła Bogatka,
wyjątkowo ostro.

 

- W czym teraz pazurki
nawilżę na mrozie?
Dalej, ptaszki drogie!
Może ktoś mi powie?

 

Wróblom zawstydzonym,
opadły skrzydełka.
- Wielmożna Sikorko,
jadłyśmy ziarenka.

 

-Orzechy po włosku 
lepsze niż słonina.
- tak czasami mawia
Pani Gospodyni.

 

Wzburzona Bogatka 
piórka nastroszyła:
- Może i są lepsze,
a słoninki nie ma!

 

Zza drzewa wychylił 
nosa mały lisek.
Z pobliskiego lasu
w nocy pod dom przyszedł.

 

Oblizał się smacznie,
wskoczył do karmnika 
i, z Bogatką w zębach 
wiejską drogą zmyka.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...