Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak kwiat wplątany w ciernie,

dotknięty bólem z każdej ze stron,

zraniony i zagubiony

pośród ciemności.

 

Szukający wyjścia —

promyku słońca i nadziei,

chwili ucieczki,

momentu, w którym można sięgnąć

po upragnioną wolność.

 

Wolność,

która ucieka z każdym dniem,

a jednak jej smak pozostaje bezcenny.

 

Gdzie jest to miejsce,

w którym mogę poczuć ten smak?

Gdzie przestrzeń,

którą mogę nazwać domem?

 

Domem wolności,

w którym mogę rosnąć bez lęku,

nie patrząc wstecz,

a jedynie ku przyszłości —

przyszłości rozświetlonej blaskiem,

która otwiera swe drzwi przede mną.

 

Czym jest to miejsce?

Czy tylko wyobrażeniem niespełnienia,

czy czymś więcej

niż myśl, która wraca nieprzerwanie?

 

Jak odnaleźć przestrzeń,

w której mogę rozkwitać jak róża —

tam, gdzie promień słońca dotyka łodygi każdego dnia,

gdzie na ciernie patrzy się już z góry?

 

Być może to miejsce

nigdy nie było daleko —

istniało we mnie,

zanim nauczyłem się je nazywać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...