Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak co dzień rano szybki bieg
Nie chcesz się spóźnić no, bo szef
Od dawna ma na ciebie oko
Nie warto skakać za wysoko
Zaciskasz zęby marszczysz twarz
Bo przecież kredyt trzeba spłacić
Trudno ci teraz zmieniać pracę
Nie chcesz bez premii kolejny raz
O ileż kurwa można tak
Wstawać i wracać - dzień za dniem
I nie mieć siły na długi sen
I pytać, czy ja jestem tłem

 

A w biurze znów codzienny syf
Ktoś łapie plusy, lecz nie ty
Bo ty masz w dupie integracje
Bo tobie dziecko w domu płacze
Bo ty masz żonę trójkę dzieci
Korpo nie widzi takich rzeczy
W korpo się liczy uśmiech, gest
Wynik tu najważniejszy jest
Ty robisz swoje, jak ten wół
Co ciągnie w polu ciężki pług
Nikt nie dziękuje, nikt nie spyta
Marzysz o nocy, noc też zimna

 

A kiedy wracasz - miasto śpi
Latarnie świecą jakby łzy
Na klatce schody -  wciąż pod górę
Dasz radę - silną masz naturę
A jutro znowu będziesz biec
Nie chcesz się spóźnić no, bo szef
Od dawna ma na ciebie oko
Nie warto skakać za wysoko

 

Opublikowano

Są słabe strony, zresztą w każdym rodzaju firm są, ale:

-pensja, jednak wyższa, niż w innych rodzajach firm,  zawsze o czasie,

-bonusy, jak ustalone, to są,

-etat, socjał powyżej średniej, ZUS płacony, 

-nie musisz być kumplem syna właściciela, ani członkiem aktualnie rządzącej partii, żeby awansować.

-wstawać i wracać trzeba wszędzie.

Temat znam, pracowałem długo w różnych korporacjach.  Nawet tu jest moje "Korponiebo"

A że nie jest idealnie, nie jest. 

 

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...