Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiosną, kiedy przyroda na nowo budzi się do życia, wszystko wydaje się piękniejsze i łatwiejsze. Bywają jednak sytuacje, w których nawet ona, nie potrafi pomóc zranionemu sercu.

Tino znieruchomiał. Na świeżym liściu jesionu, oddalony od swojej rodziny, nagle znalazł się sam. Prawie sam… Nad jego małą postacią rozciągał się cień wróbla.

– Zamierzasz mnie w końcu zjeść czy porwać? – Zapytała przekornie mrówka.

Wróbel zamrugał oczami. Dopiero teraz zauważył przed sobą tę małą istotkę.

– Nie lubię mrówek… – odpowiedział smutnym, zgaszonym głosem.

Tino odetchnął z ulgą, lecz zaciekawiony, nie uciekał.

– Czemu jesteś taki smutny? – zapytał, wpatrując się w piękne, brązowe oczy ptaka.

– Moje gniazdo spadło na ziemię.

– Dlaczego?

– Zbudowałem je na suchej gałązce. Złamała się i wszystko spadło razem z nią.

Mrówka spojrzała na porozrzucane wokół wróbelka gałązki.

– Jak masz na imię?

– Michu. A ty?

– Michu? Hihi, pierwszy raz słyszę takie imię… Ja jestem Tino – zachichotała mrówka.

– Ja również nie spotkałem jeszcze żadnego Tina – uśmiechnął się lekko ptaszek.

– Złamałeś skrzydła, Michu?

– Nie, dlaczego pytasz?

– Skoro skrzydła są całe, dlaczego stoisz pod tym drzewem? Możesz pozbierać gałązki i odbudować gniazdo…

Michu rozłożył skrzydełka, jakby chciał się upewnić, że są sprawne.

– Masz rację… tylko że inni tak się ze mnie śmiali...kiedy spadłem z gniazdem. Nie miałem ochoty pokazywać się im na nowo.
Wyznał przed Tino i przed samym sobą, lekko skrępowany ptaszek.

– Wiesz, czasami nie wszyscy nas rozumieją. Może nie śmiali się złośliwie i nie wszyscy się śmiali. Nie trzeba się tak przejmować, przecież nadal potrafisz latać. Teraz nikogo na tym jesionie nie słychać. Zbieraj gałązki i buduj gniazdo. Jest też dużo innych drzew. Nie trać czasu, praca czeka – czule, lecz stanowczo, wyjaśniła mała mrówka.

Wróbelek popatrzył w górę na drzewa. Zdał sobie sprawę, ile czasu stracił, płacząc nad rozbitym gniazdem. A tam na górze, już od dawna, nikogo nie było słychać. Urażona duma i strach, w końcu opuściły jego serce.

– Masz rację! – zawołał, trzepocząc radośnie skrzydłami.

Energicznie pozbierał gałązki i z pełnym dziobem wzbił się w górę. Tino patrzył za nim rozmarzonym wzrokiem.

 

cdn..

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...