Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

                                                   Śnieżynce    (…-styczeń 2026)                                        

 

tylko pies zna całą prawdę o wszystkich nocach i wieczorach

nie zostawia się właściciela samego ze smyczą w zębach

w środku miasta gdzie rządzą parszywe koty

ten patyk przyniosę ci ja i pobiegniemy sprawdzić czy micha znowu pełna

sam zrzucisz kolczatkę z mostu, masz racje niebieskooki

czworonożni ludzie są pod ochroną

pamiętasz gdy biegliśmy przez pole złapać słonce na gorącym uczynku?

twój ogon w łanach zbóż powiewał jak zły roger na pirackim statku

ty wiesz jak drgają wąsy wroga i swędzą kły nad tętnicami pijaka

znów  huk wiatru w środku nocy miesza pył ulic z cieniami na domach

pomacham ci łapą ze spaceru na drugi koniec tęczy

z mokrym nosem między palcami

zawyjemy serenadę do markotnych chmur nad kominem

a teraz chodźmy już szurnięty księżyc jest wysoko

gdzieś czeka na nas puszka po coli

parę murków do oszczania 

 

 

 

 

Edytowane przez Rafał Hille (wyświetl historię edycji)
Gość vioara stelelor
Opublikowano

Jakoś nikt nie przeczytał tego wiersza ze zrozumieniem i z wyczuciem tematu.

Według mnie ten tekst to mistrzowska próba wczucia się psychologicznego w percepcję ukochanego zwierzaka, którego już nie ma.

Rzeczy zwyczajne, przeniesione do rzeczywistości wspomnień, w Twoim wierszu stają się na nowo żywe.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
    • @Poet Ka Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. @aff Dziękuję i również pozdrawiam.
    • o, jaki cudak: panujący, choć małpolud! gdyby korona rosła mu do wewnątrz czaszki – może kłując pobudzałaby szare komórki do działania. a tak – słowotok i przeskoki, szarpanina przerywanym ściegiem, myśl niczym kamyczek. puszczanie kaczek po chłodnej tafli. niewiele potrzeba, by naprawić. wystarczy odrobina czułości będąca jak kreska na środku talerzyka i banknot, by mógł ją wciągnąć, rozjaśniony poznał istotę własnych pragnień, chciejstw, fetyszyzmów. jednak nawet tego brakuje. wiem! poczytaj mu literaturę. na głos i mało wyraźnie, by zarysy się zlewały. pewnie spodoba mu się crossoverowy fragment o Podstolinie włażącej na Telimenę, słowa cętkowane, kręte. naucz go zafałszowanej sztuki, wersji kolażowych. niech jeszcze bardziej zmarnieje, podtraci się usiłując chwytać rozjazdy, przepływy, rozchylające się brzegi okładek. ...jeny, wyczuł, że o nim mówię, chyba zaraz zlezie z tronu! nie znasz, w głowie ci się nie pomieści, do czego może być zdolny! nie daj się zwieść – pomimo lichej postury – to bydlę, co gryzie i brda, uciekaj!
    • Witam - mi też uśmiech czaszki się podoba -                                                                                   Pzdr.serdecznie.
    • Witam - Ludowe mądrości są jak stare płoty.- zgadzam się - niby stare a wciąż żyją - wiersz na tak -                                                                                                                     Pzdr.                           
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...