Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

usiadłem z Tabalugą na kamieniu,
z ganku dobiegają jazgoty waltorni,
myślę czemu dzieci są tak zwierzęce,
na falach łusek płyną jego ręce,
z łomotem i skrzekiem wtargnęły na chodnik,
a ich pokusy rosną jak mech w cieniu.

na ulicy zmarłego w bardzo bohaterskiej śmierci bohatera,
wszczęły się najróżniejsze protesty,
przeciw teoriom Freuda,
chodzą z kąta do kąta,
w aptekach skończył się mensil,
publiczność bardzo to uwiera.

publiczność wyłączyła telewizory,
poszła odnaleźć swe imię,
weszła więc na góry niczego:
Tarnica, Łysica, Sokolica, E.G.O.
słyszałem że to możliwe,
leczyć tak wszelkie spory.

bałwan o imieniu Arktos,
znów wydaje rozkazy z podtekstem,
ja nie mam ochoty na zimno,
najpewniej znajdę sobie inną,
ciemniejszą, na szczęście,
pieczarę, może ciężarną.

,,Jakubie!" do mnie przemawia,
choć z Izaakiem jestem tylko na dzień dobry,
nie- nie wykonam. napiszę wypowiedzenie,
szkoda tylko, że nie oczami patrzę przed siebie.
na plecach jak grzyby po deszczu wyrastają krosty,
krateroza boczniaków, niedobre dzieje.

na niebie panuje królewna o imieniu dupa,
jest śnieżnie, w ręku trzymam czasopismo ,,Big Brother",
w półśnie wracają te wszystkie,
narazie sol-mi są tak bliskie,
ściągnięte z półjawy objawy,
próbuje znowu, na łóżku grając trupa.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Cztery pory wspomnień   dom, chmury i zachód słońca  iskrzą w tęsknotach minione chwile przeszywam wzrokiem dawne czasy wciąż żywe niesenne obrazy   po mroźnym zimy trwaniu witam wiosny odrodzenie co bzami zmysły odurza a potem witam nawały letniej zieleni z błękitem nieba w przestrzeni a później w brązie jesiennym  czarowne barwy życia   witam was o każdej dnia porze wieczorem, gdy sen się zbliża  i nocą, podczas sennego odpoczywania a rankiem kawy aromatem co zmysły ożywia do południa    cieszę się życiem i każdym serca biciem z wdzięcznością i radością  rozmyślając nad tegoż kruchością     
    • Kryzys tożsamości  Kryzys normalności    Gdy gubimy się  W tłumie    Wpatrzeni w ekran    Oczy mamy otwarte  A tak naprawdę martwe    I bez blasku...
    • nie trzeba ognia bomb i dronów nie trzeba samolotów czołgów i zgonów nie trzeba zmieniać świata teraz w dół mimo, że przez nienawiść funkcjonujemy jakby w pół nie trzeba zniszczeń i osamotnienia nie trzeba strat i pełnego zbłądzenia nie trzeba iść drogą zbrojeń i rozrachunków wszystko teraz do czego dążymy prowadzi do bunkrów jesteśmy ludźmi nie zwierzętami nienawiść chowajmy na inne czasy poziomu się trzymajmy szpecić tak siebie to ciągłe zło idziemy tym sposobem powoli na same dno wojna w Ukrainie i na bliskim wschodzie to jest zły cykl który budzimy w samochodzie bo paliwo drogie a życie tępe tymczasem do niewoli jest sporo ludzi wzięte kończmy z zbrojami i okrucieństwem kończmy z wojnami i z tym wstrętem niech nie ma podłości i zguby wszelakiej potrzebujemy miłości i to nie byle jakiej
    • @KOBIETA   Dobrze, tylko dobrze, inaczej nie potrafię.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      biegnij powoli.!  Dobrze   @FaLcorN ? @iwonaroma   może na Ciebie? i może masz rację! Pozdrawiam serdecznie:) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...