Andrzeju, szachowo-technicznie: Mnóstwo partii nie wymaga święcenia pionków.
Ale ciekawszym tematem może być metafizyka skoczka - figury paradoksalnej. O ile wszystkie inne figury mają regularne trajektorie, o tyle skoczek jest mniej oczywisty. Dlatego nawet doświadczeni szachiści potrafią złapać się na widełki skoczkowe w banalny sposób. Skoczek ma też inną nieregularność w stosunku do innych figur - potrafi przeskakiwać stojące na jego drodze figury. Nawet potężny hetman tak nie potrafi. Skoczek, jako figura lekka, zwykle szybko wprowadzana do gry, często jest wymieniany na inną figurę lekką przeciwnika. OK, ale jak to zinterpretować? Może taka propozycja: Nieoczywistość skoczka polega na wprowadzeniu nieregularności do gry, dokomplikowania obrazu, gotowości do poniesienia ofiary. Heroizuje się piony - i słusznie. Jednak skoczek jest również figurą heroiczną.