Gdzie rdzewieją miecze: 16. Mały brat wojny
-
Ostatnio w Warsztacie
-
wierszyki 2 771
Opublikowano (edytowane)
Pierwszy wyczuwa
Różnicy hadron.
Zapala lampion
Edmontozaurom*.
Bywa zbyt wcześnie.
I regularnie
Ślepka wytrzeszcza
Nam, cóż za bankiet!
Idea wiosny.
Elegia śniegom.
Gracją, tak drobny
Uderza w niego!
*edmontozaur - rodzaj wymarłego roślinożercyEdytowane przez wierszyki (wyświetl historię edycji)Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
1
-
-
Zarejestruj się. To bardzo proste!
Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.
-
Ostatnio dodane
-
Ostatnie komentarze
-
Przez Perykles · Opublikowano
Oparzyłem sobie palce Wielkim ostrym podmuchem Kluczę wśród wyrazów, pustelnik Piszę zdania jakie sam chciałbym przeczytać Odnośnie snu, to od dłuższego czasu śpię sporo Czekam aż presja na wyjście urośnie Każda chwila to celebracja Taniec z trwogą Z lękiem przed utratą Każdą chwilę starannie przeżywam Poznaję siebie Niezwykłość w zwykłym leżeniu Chcę znaleźć jak najwięcej szczelin Dla światła, dla przyjemności, dla sensu Mam wielkie szczęście Mieszka we mnie Bóg Wiem to I dlatego każda chwila jest taka ważna Jest dużo większa ode mnie Każdy tranzyt planetarny widocznie nasyca energią fragmenty I to jest mniej lub bardziej odczuwalne Żyję mocno sfragmentaryzowany przez kosmos Dotykam czule punktu Neptuna Który otula moją codzienność pełną napięć Z tego Jowisza w 3 domu mam wyrazy i biegłość słowną Może tutaj odnajduję duchowość Otoczony przecież przez miłującą Obecność Zauważam lęk Aż do punktu ekscytacji Tylko tak daję się porwać emocji Daję na wstrzymanie aby to napięcie urosło Tak napinam łuk Ja, czyli kto? Kim jestem wobec zdań powyższych? Przemów duchu Związany z faktami takimi jak herbata Okazja na spotkanie z przyjacielem Potencjał wyjścia do lasu Frustracja z braku osiągnięć Trudno przeżywana niedoskonałość Doskonałość obrażona przez niedopatrzenie Błędną definicję, zgodną z tym co wszyscy inni wymyślili i powiedzieli Dlatego, moje małe ja Dziękuj za samotność A jednak Jestem, który jestem Nawet gdy bierze obrzydzenie Wstyd przed zaproszeniem drugi raz Przesada Koleżanka pojechała do szpitala A była dziewczyna już jest obojętna Właśnie się zorientowałem że obie są w znaku Skorpiona Powinienem się cieszyć, że siedzę w domu Jednak ta chwila jest trochę posępna Bo nie ma już tego przyjaciela Co kiedyś Są co prawda inne osiągnięcia Moja uczennica powiększyła sobie usta Chciałem powiedzieć, że przecież naturalne były dobre, po co Ci to Ale w sumie Ostatnio nawet oglądałem do końca reklamy na You Tube Chcę przez to powiedzieć że rozumiem zjawiska Po prostu słucham a nawet podziwiam Każdy ma coś Kolega popchnął swoją babcię Powód był niebywały Powstrzymałem się od komentarzy Mi się też zdarzy od czasu do czasu lub w przyszłości Niezależnie od duchowości Niezależnie od marzeń Popchnąć, zgwałcić, upaść, zawieść Rozumiem Przyjmuję Poprawiam swój charakter w ciemności Dlatego nie chcę przyjmować LSD Mam za to słabość do Mefedronu i wciągania kresek ze stołu Boże, jakie to piękne Skusiłeś mnie na to abym nie był aż tak mentalny Potem sobie pomyślałem że to przecież element Metalu, władza A więc to tak... W jaki sposób ta trzeźwość delikatna ma przebić ten metal? Jak spowrotem uzyskać władzę? Alice in Chains - Would Tool - Stinkfist -
Przez andrew · Opublikowano
@tetu ... nie każdy czas daje się oswoić jest darem nie dajmy odlecieć mu w kosmos bądźmy blisko nie lubi gdy biegamy zapominając o nim a on on jak kobieta ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia -
Przez Berenika97 · Opublikowano
@tetu Przeczytałam trzy razy, za każdym razem ciszej. Poruszyły mnie "buty które nigdzie nie zaprowadzą".
-
-
Najczęściej komentowane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się