Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@KOBIETA

Zastanawia mnie ta  "porzucona sukienka  (od Herve Leger)"  - to bardzo konkretna, współczesna, luksusowa marka. Ta nawiasowa wzmianka działa jak gwałtowne przerwanie, zderzenie świata natury z światem konsumpcji i luksusu. 

Znowu nawiązuję do luksusu - prawdziwa Kobieto!  O erotycznej stronie już chyba nie muszę pisać. :) Pozdrawiam. 

Opublikowano

@violetta

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

domyślam się …koronki, jedwabie itp.

 

ja również posiadam takie …że …

no …..hollow man by do samego rana, do księżyca wył

@Berenika97

 

dziękuję Bereniko :) po prostu lubię …miksować rzeczywistość :) 

i zderzać światy …takie lekkie Boom …cała ja :) 

 

pozdrawiam :) 

 

Opublikowano (edytowane)

@KOBIETA@violetta jejku, ja już z 5 lat w majtkach nie chodzę, bo nie lubię, sukienkę miałam na sobie w ubiegłym stuleciu, ponieważ ich nie cierpię, a wierszyka (przepraszam) nie przeczytałam, na razie, komentarze na wyrywki, mogłam nie załapać sensu:), ale obiecuję nadrobić zaległości, kiedyś tam:) 

Edytowane przez hania kluseczka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@KOBIETA każdy nosi co chce i jak mu w tym wygodnie:) ostatnio, latem widziałam raz w życiu faceta, który miał białą, długą, jedwabną koszulę i spodnie jakieś tam materiałowe. Koszulę miał puszczoną luzem. Wyglądał bosko, minął mnie, później szłam za nim i podziwiam jego prezencję. :) był w średnik wieku i widać jak był inteligentny:)

Opublikowano

@violetta

 

O ! Bardzo interesujące! Śledziłaś go czy po prostu podążałaś za ? :) w wybranym przez siebie kierunku? rozumiem, że mógł zwrócić Twoją uwagę powierzchownością:) w tych jedwabiach i bieli …wyróżniał się:) i to by mnie osobiście również, wstępnie zaintrygowało.! 
 

Ale jakie były symptomy świadczące o inteligencji? ;) 

 

 

Opublikowano

@KOBIETA zauważ, że ludzie inteligentni, ludzie biznesu, nie przebierają się jak choinki, chodzą zazwyczaj w jednym ciuchu, ale wygodnie, coś im się spodoba i to noszą:) inteligencję skupiają na sobie, na rodzinie, na ukochanej osobie, nie szukają wrażeń:) 

Opublikowano

@violetta

 

rozumiem :) przecież ja o tym piszę w Ułudce ;))))

to znaczy nie do końca rozumiem….zapach….inteligencji;) ? Hmmm …wiesz, że to bywa mylące? :) istnieje taka różnorodność zapachów…:) 

 

a jeśli coś im się nie podoba? Na przykład nie do końca komfortowo czują się w tym, jednym wybranym „ ciuchu”.? Albo na przykład posiadają tzw. nadwrażliwość sensoryczną.? ;) 

przeszkadzają im struktury splotu i metki ? :) drażnią. Albo na przykład mają lekkie ADHD.? Z rozproszeniem uwagi …:) ? Albo nawet z deficytem;) ? A nawet szaleństwem ? ;))) 
 

a kto jest w Twoim stylu Violetta ? :) ten ktoś w bieli i jedwabiu ? :) 
 

 

Opublikowano

@KOBIETAnie chodzi tylko o ciuchy, a całokształt:) ja nie noszę zapachów, bo lubię bez, chyba, że jakieś wody różane, które mają jeden skład:) ja chemii nie lubię, także też mam ADHD, bo usuwam wszystkie metki drażniące:) mój styl to jedwab z elestanem :) jestem z tych co noszą jedwab zimą pod płaszczem, nie lubię przegrzewać się:) kupuję materiał u takiej valerii, to ona też chodzi w jedwabiu zimą i ma takich klientów jak ja:) 

Opublikowano

@violetta

 

to raczej masz nadwrażliwość sensoryczną, jeśli usuwasz metki :) lubię jedwab i połysk satyny …

 

Ja…lubię rozgrzewać ) ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie lubię przegrzewać siebie;) 

wody różane :) …ja uwielbiam olejki…:) z matowymi drobinkami, lśnienia …

:) 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wszechświat

       

      Nikt nie wie czy istnieje jeden wielki wszechświat, czy może też istnieją jakieś wszechświaty równoległe. Ten widzialny wszechświat jest jeden: miliardy galaktyk, tryliony gwiazd... . A wiele gwiazd ma własne układy planet. Czy zatem jest możliwe to, iż jeszcze gdzieś istnieje życie podobne w formie do tego, jakie znamy? Jeden z pierwszych badaczy wszechświata już w okresie renesansu rzucił oficjalnie taką myśl, że Bóg mógł stworzyć życie w innym układzie gwiezdno – planetarnym, a był głównie filozofem religii. Obserwował słońce i planety naszego układu gwiezdnego. Był wnikliwym badaczem „nieba”, nieboskłonu czy firmamentu. Od tego wydarzenia upłynęło już sporo czasu i doszło do znacznej ilości odkryć astronomicznych, a jednak wciąż czekamy na „wiadomość” od istniejącego gdzieś tam w kosmosie życia. Jak dotąd nie pojawiły się żadne dane na ten temat, a jedynie niejasne intuicje, domysły, hipotezy oparte o naszą nieokiełznaną fantazję.

       

      Liczące się grono naukowców wysuwa hipotezę, że wszechświat powstał około 13,5 miliarda lat temu skutkiem „wielkiego wybuchu” materii. Podobno od tego momentu stale się rozszerza, aby później się kurczyć. Jeszcze inna hipoteza głosi, iż wszechświat wcale się nie rozszerza i nie kurczy tylko jest stabilny choć w swojej postaci stale zmienny, zmienny pozornie. Alternatywną teorią jest ta mówiąca, że wszechświat powstał na pewnej przestrzeni czasu wynoszącej nie miliardy, nie miliony ale tysiące lat. Może świadczyć o tym nasza planeta, ziemia i inteligentne życie, które na niej powstało. Wszechświat nic o sobie nie wie, natomiast my, ludzie, zamieszkujący planetę wiemy o wszechświecie więcej niż on sam o sobie. Gdyby nie „zasada antropiczna” w ogóle nie byłoby mowy o wszechświecie. Istniałby sobie nie ujęty w żadną dyscyplinę naukową. Zatem gdyby nie istniała stała grawitacja, stała prędkość światła w próżni i tzw. „stała Plancka”, wszechświat by nie istniał, czyli nie istniałaby świadomość o wszechświecie we wszechświecie. I w ten oto sposób myślenia mamy wszechświat godny podziwu, ogromny, wspaniały. Prawdopodobnie dzieło „inteligentnego projektanta”. Warto spojrzeć jeszcze na układ planetarny naszej gwiazdy, słońca i na krążące wokół niego planety różnych rozmiarów i rozmaitej materii. Choć tak bardzo różniące się od siebie planety, każda odgrywa ważką rolę w układzie planetarnym.

       

      Na przykład Jowisz, który pełni m. in. rolę „pochłaniacza” wszelkich, kosmicznych „śmieci” jest największą kulą gazową i to z tego powodu jego siła przyciągania jest tak wielka. Ma liczne księżyce; na jednym z nich podobno jest woda. Czy to przypadek, że pełni on rolę takiego „odkurzacza” i pozwala ziemi na spokojne trwanie, nie niepokojone przez komety, planetoidy i inne „śmieci” kosmiczne. Ziemia... jedyna planeta pełna życia, położona niezbyt blisko słońca i nie za daleko: czyżby też przypadkiem? Czy można policzyć ile gwiazd ma własne układy planetarne, a ile ich nie ma w ogóle? W galaktyce są tryliony gwiazd, a galaktyk mamy trudną do policzenia ilość. Naukowcy skonstruowali nawet specjalne urządzenia emitujące sygnały informacyjne w kosmos, w nadziei, że jakaś inteligentna, obca cywilizacja odpowie na nasze sygnały wysyłane z ziemi. Jak dotąd panuje „grobowa cisza”. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jesteśmy sami w tym ogromnym wszechświecie: żadnych kosmitów ni widu ni słychu. Niektórzy spekulanci popularnonaukowi wysnuwali teorie na temat piramid egipskich czy Płaskowyżu Nasca, tajemniczych „kręgów w zbożu”. I co? I nic... . Nadal ziemia krąży po orbicie samotnie. Jednak wszystko wydaje się mieć jakiś cel, cel ukryty, nieoczywisty, nasuwający się człowiekowi myślącemu. Człowiek, skoro został obdarzony rozumem musi mieć jakiś cel swojej egzystencji we wszechświecie, musi znaleźć odpowiedź na dręczące jego pytanie: po co istnieje? Gdyby życie na ziemi było bezcelowe nie posiadałoby przecież umysłu tak uporczywie domagającego się odpowiedzi na to pytanie.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...