Andrzej P. Zajączkowski Opublikowano 4 Stycznia Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia (edytowane) W Warszawie, w Polsce Po drugiej świata stronie, Myślał o mnie dziś ten, Do kogo ma miłość płonie; Wiem, bo od tego Skrzydeł dostałam, Pośród szumu wiatru Jego głos słyszałam; Objął mnie ramionami Tam gdzie rosną paprocie Patrząc w sadzawkę twarz jego ujrzałam w wodzie— Lecz teraz jest noc i szepczą Zimne gwiazdy w swym gronie: - Warszawa, w Polsce jest Po drugiej świata stronie. - I Sara: In Warsaw in Poland Half the world away, The one I love best of all Thought of me to-day; I know, for I went Winged as a bird, In the wide flowing wind His own voice I heard; His arms were round me In a ferny place, I looked in the pool And there was his face— But now it is night And the cold stars say: "Warsaw in Poland Is half the world away." Od tłumacza: Sara nie miała z Polską nic wspólnego. Warszawa tu, to jedynie odległe miejsce, o którym w Nowym Jorku niewiele wiadomo. Edytowane 4 Stycznia przez Andrzej P. Zajączkowski (wyświetl historię edycji) 2
Witalisa Opublikowano 4 Stycznia Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia (edytowane) @Andrzej P. Zajączkowski – a już się ucieszyłam, że polonicum, a tu Król Ubu 2 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proponowałabym przestawkę: Patrząc w sadzawkę twarz Jego ujrzałam w wodzie (bo z rozpędu wpadamy w "jego" sadzawkę; a rymu w tym miejscu nie ma). Edytowane 4 Stycznia przez Witalisa (wyświetl historię edycji)
Andrzej P. Zajączkowski Opublikowano 4 Stycznia Autor Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia @Witalisa W rzeczy samej - poprawiłem, jest lepiej. Dziękuję.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się