Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Simon Tracy a żebyś wiedział że ja też 

Jagna z chłopców wszystkie bije na głowę

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@violetta

@Radosław dziękuję za miłe słowa

@tie-break z cudną Miniką 

Dla mnie kwintesencja urody i kobiecości 

Piękna 

@Charismafilos dziękuję za czytanie

@hollow man specjalnie naostrzyłam niech tnie papier

@Waldemar_Talar_Talar dziękuję pięknie za czytanie

@Arsis

Opublikowano

@Gosława

Wiersz pokazuje Lucynę przez pryzmat męskich spojrzeń - wręcz inwazyjnych.

Obraz sukienki, która "kompulsywnie zacierała granice, między nagością a wstydem" jest niezwykle trafny - pokazuje tę wewnętrzną walkę między świadomością własnego ciała a dyskomfortem z tym, jak jest ono postrzegane.

Ostatni wers - "jednym ruchem zdzierała próżność na próżno" jest mistrzowski - ta gra słów, ten gest odrzucenia, który ostatecznie nic nie zmienia. Jest w tym rezygnacja, ale też siła.

Ma w sobie coś z reportażu i coś z wewnętrznego monologu jednocześnie, bardzo klimatyczny.  No po prostu świetnie napisany!

Opublikowano

@Radosław wiem o którym wierszu mówisz 

Kiedyś już mi o tym pisałeś pamiętasz? 

To jest jedyny tekst który widziała moja mama 

Byłam zaskoczona bogo sobie zostawiła 

Przepisała i schowała 

Myślę że Ją poruszył i chyba przebił raz w życiu tą twardą skorupę za którą się od lat kryje 

 

@Radosław

 

niewiele zostawiłeś po sobie
niedopałek kryształowej popielnicy
tej którą dostałeś od ciotki Janki

spakowałam ubrania
w karton po telewizorze
nie miałam sumienia
upychać w foliowy worek
wystarczy że Ciebie
w podobnym wynieśli

akordeon oddałam babci
z namaszczeniem flanelą
poleruje klawisze
ma go na wyciągniecie dłoni
tuż obok łóżka

zostawiłam szary sweter
pachnie nikotyną
czasami się zaciągam
mam cię pod powiekami Tato

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Nie jesteś dla mnie drobnostką.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN   nie masz serca!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      i nie udawaj, że dostrzegasz w ciemnym lesie …drobnostki
    • @Natuskaa Niebywałe. Wiersz zaczyna się od pasztetu, a kończy na kwietnym ogrodzie. A może i nie...? :D   Gdyby jednak słowo "pasztet" odczytać jako brzydotę, a ogród z kwiatami uznać za określenie piękna, to podmiotka znajduje się pomiędzy - lub w ogóle poza nimi, gdzieś obok.    Wiersz brzmi częściowo dysocjacyjnie, jakby peel był w stanie odrętwienia wywołanego zmęczeniem, zagubieniem, rozczarowaniem otaczającą rzeczywistością. Widzę tu opis momentu przeciążenia, kiedy człowiek niby ma co robić, ale w sumie sam nie wie co i trwa bezczynnie, trochę zabłąkany, a trochę zawieszony. I zastanawia się, dlaczego w ogóle utknął w tym stanie, w tym miejscu - z pasztetem - skoro mógłby przebywać w ogrodzie pełnym kwiatów. Na końcu wybrzmiewa nuta cichej rezygnacji. Nie z ogrodu. Z samego siebie.    Utwór opisuje to wszystko w sposób niebezpośredni. Nie ma tu słowa o zmęczeniu, rozczarowaniu, smutku. Może to nawet błąd interpretacyjny z mojej strony. Jednak w wierszu Autor zapisał proces myślowy, który subtelnie sugeruje nam warstwy emocjonalne podmiotu. To jak scenografia bazująca na zaledwie kilku rekwizytach - i jedna scena jednego aktora, który w akompaniamencie tykania zegara potrafi pokazać widzom wszystko, co było do pokazania. 
    • Zasnąłem w moim leśnym domu w kominku dopala się ogień  rozświetlając cały pokój.    Co noc przyjaciele przychodzą  jest ich cała wataha  przywódca przed drzwiami zasiada.   Zaprzyjaźniłem się z nimi   usiadłem po środku stada  małe wilki po mnie łażą.    Głos sowy przeplatany z wyciem  wilków nie pozwala zapomnieć  że są i zaznaczają swoją obecność.    Co noc gdy cisza trwa  stary zegar czas wybija nieustannie i bardzo brutalnie.   Czas ciągle płynie pośród  starych zegarów starych ścian  i obrazów które zawsze tutaj były.   Odizolowałem się od świata  pośród drzew pośród ścian  jestem u siebie i jest mi dobrze.    Nie zapraszam Cię do siebie  moi przyjaciele Cię nie chcą  bo nie ufają nikomu.   Ufamy tylko sobie  każdego dnia i w nocy ptaki dla mnie śpiewają pieśni. 
    • to ty idealna bielą twój styl nienaganny   a zapach mięty przywołał motyle na chwilę nie na chwilę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...