Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man myślę że to wiersz bardzo smutny o takim punkcie krytycznym którego każdy z nas doswiadczyć musi 

Dla jednych jest to strata kogoś dla innych zmaganie się z poważną chorobą 

Jeszcze inni są tak okaleczeni psychicznie że wystarczy o dwa słowa za dużo aby osiągnąć ten pułap 

Jeśli źle odczytałam to przepraszam 

 

Opublikowano

Chemioterapia to też często droga do śmierci przez przedłużająca się mękę, wierzymy jednak do końca, że się uda (przecież są osoby, ktorym się udaje).

Współczesny świat oszukuje, że nie istnieje piekło.

A może często funduje ludziom piekło, jednocześnie zabierając perspektywę zbawienia.

Pzdr.

 

 

Opublikowano

@hollow man

 

Intrygujący jest Twój wiersz. Bardzo smutny . Przedstawiłes  niezwykle przejmującą wizję osiągania "punktu zero". Najbardziej uderza mnie to przejście od totalnego rozpadu-zapominania imion, prowizorycznych grobów- do mistycznej jedności z naturą. To nie jest tylko obraz końca świata.  

Opublikowano (edytowane)

@Gosława

Tak, to były mroczne czasy i otchłań spozierała w oczy. Dziękuję.

 

@wierszyki

Jeśli te obrazy w jakiś sposób wiążą się z doświadczeniem raka, to tak jak@Gosławapisze - jako 'punkcie krytycznym', gdzie przestrzeń na transcendencję staje się niemalże namacalna.

Na zbawieniu się nie znam. Mam natomiast wrażenie, że Chrześcijanie zapominają, że celem jest zbawienie za życia. Tylko nie wchodźmy, proszę, w dyskusję teologiczną.

Dziękuję.

 

@Berenika97

Cieszę się, że dostrzegasz pewne pogodzenie się, ale i promyk nadziei w tym wierszu. Wtedy było bardzo ciemno, ale ten promyk się tlił.

A tak na marginesie, to zauważyłem, że Ty to chyba jesteś tutaj taką postacią realizującą archetyp Wielkiej Matki.

 

@MIROSŁAW C.

Jeśli mógłbym poprosić o rozwinięcie, bo nie wiem jak się odnieść. I oczywiście - dziękuję.

 

Wszystkim pozostawiającym znak, że czytali i się podobało - również dziękuję.

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      przeoczyłem ale jednak mam. Ciekawe, jesteśmy drogą samą w sobie. Może tak, gdyby się szło ścieżką jak Alchemik. Wielu, jak ja ,jednak sprzedaje herbatę w kryształowych pucharkach czy w czym tam było. Bardzo dziękuję za przystanek na herbatę u mnie :)
    • @zawierszowana mam taką koleżankę, która codziennie nosi hektolitry wody dla ptaków i je dokarmia, czasami jej towarzyszę z psem.  a więc, życie ptaków jest bardzo skomplikowane, (nie) dokładnie tak samo, jak ludzi.    w rzeczywistości życie ptaków, szczególnie w mieście, jest pełne trudności i nieustannej walki o przetrwani,  każdego dnia muszą szukać pożywienia i wody, których często brakuje, zwłaszcza podczas upałów lub zimą, muszą  chronić swoje gniazda i pisklęta przed drapieżnikami, chorobami oraz zagrożeniami stwarzanymi przez ludzi, ruch uliczny, a także przed naszymi ukochanymi kotkami :)   każdego dnia, jak my, się zamartwiają i nie żyją ze sobą w zgodzie, rywalizują o miejsca do gniazdowania, o źródła pokarmu i terytorium, podczas których słabsze osobniki są przepędzane lub ranne i nawet ta możliwość lotu, która ludziom wydaje się symbolem wolności, jest dla ptaków przede wszystkim narzędziem niezbędnym do zdobywania pożywienia i unikania niebezpieczeństw   no cóż, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma;)       
    • @Mel666    groteska miesza się z realizmem   zabawne są fragmenty o feromonach, umysłowych stękach   postać frustrata i kobiety za starej- fajne   bardzo oryginalny wierszyk:)
    • @zawierszowana cudna wizja... tylko czy realna? :)
    • Hinduski aptekarz z Udupi*                   maść z kości ma szpaka (sześć rupii). Natomiast w Gołdapi,                            jak szpak w kość się gapi,                    nie sprzeda więc nic, a też złupi.        * Udupi – miasto, niecałe 5 km od Manipal, w indyjskim stanie Karnataka. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...