Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Marek.zak1 Ja na przykład miałem taką sytuację, serio się wydarzyła aż sam się jej teraz dziwię, że zapytałem czy mogę, ona bo ona powiedziała tak, a ja nie pocałowałem jej aż tak, no nie tak na co być może miałem nawet pozwolenie :))) I do dzisiaj tego w sumie żałuję :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

to zależy czy osoba gra na twoich emocjach tak żdbyś zrozumiał "tak" a ma inne zamiary, nie oszukujmy się, nie podchodzisz do obcej osoby z całowaniem , raczej zakładam pierwszą randkę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mój dawny kolega miał jeszcze lepszą sytuację i niczego nie żałował - nie mógł po prostu odnaleźć później tej pani, a może panienki? 

No tak - podstawowe pytanie to pytać  czy nie pytać? 
Rzecz polega na tym, że pytanie potrafi spierniczyć chwilę i nici z pocałunku. 

Opublikowano

@Omagamoga Tak, to wszystko prawda, ale same kobiety czasem same przyznają, że one czasem nie wiedzą, czy chcą czy nie. I znam takie z reala opowieści kobiet, naprawdę znam, że potem dużo później same one żałowały, że mężczyzna bardziej się o nie nie starał i że bardziej nie nalegał. Serio, znam kilka i takich opowieści. Sprawa jest tak dalece skomplikowana, że aż nieprzyzwoitym jest szukać odpowiedzi w tej kwestii w jakimś pojedynczym, lakonicznym paragrafie któregoś z kodeksów. Takie podejście strasznie jednak spłyca. Ale oczywiście na każdą z argumentacji można podać sztampowe i jednoznaczne przykłady, bo i takie są. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

no i tu poruszamy kwestię równouprawnienia . a one to co ? święte krowy ?

też to znam

że nie skożystały z równouprawnienia i nie przejeły inicjatywy, ale łatwiej powiedzieć że on się nie starał i nie przynosił codziennie kwiatów

Opublikowano

@Omagamoga @Omagamoga Ja mam zresztą koronny argument w tego typu dyskusjach. Rzadko go używam, bo zaraz mi się oberwie, ale generalnie pocałunek z przymusu i inne rzeczy z przymusu, a nie z wzajemności, są bardzo, ale to bardzo nieprzyjemne. I nie o to chodzi, czy to sprawdziłem, czy nie, ale po prostu tak jest. Brak wzajemności jest mega, ale to mega nieprzyjemny. Miłość tymczasem powinna jednak, a zwłaszcza na początkowym etapie, być zwyczajnie radosna i przyjemna. I to dla obu stron. Dla obu. 

Opublikowano

Na pewno wszyscy znają wyrażenie "skradziony pocałunek". Dawniej był postrzegany jako uroczy, romantyczny gest, często bagatelizowany, ponieważ ówczesne normy społeczne nie definiowały tak precyzyjnie koncepcji przekraczania osobistych granic i zgody.

 

Mężczyźni brali z półki, co chcieli, bo świat wydawał im się i wydaje, sklepem samoobsługowym.

 

We Włoszech mężczyźni posunęli się tak daleko, że specjalnie dla nich stworzono prawo zwane "małżeństwem naprawczym". Dopiero w 1965 za sprawą "zhańbionej" dziewczyny, która odmówiła ślubu z oprawcą zniesiono to obrzydliwe prawo.

 

W obecnych czasach jest duża poprawa, ale zdarza się, że mężczyźni reagują agresją na odtrącenie. 

 

W niektórych krajach jest zakaz używania przez kobiety środków obronnych np gazu i paralizatora i o czym to świadczy?

 

Pozdrawiam.

Opublikowano

@Omagamoga Tak, mam trochę i mam egocentryzm. I nawet egocentrycznie odbierając nie jawi mi się być oprawcą, czy zmuszycielem. To dla mnie, dla mnie samego jest nieprzyjemne, egocentrycznie i egoistycznie i jakkolwiek inaczej nie daje radochy. Teraz to już jestem w tych sprawach raczej teoretyk bym powiedział, ale w moim przekonaniu tak wyglądają fakty. 

@piąteprzezdziesiąte Jest bardzo dużo kłopotów z tym związanych. Bo i jest taki, że mężczyźni i kobiety również uciekają w cyberświat przed tym ogromnym zamieszaniem. 

@piąteprzezdziesiąte Bo już nawet się boją chodzić do lokali lekkich obyczajów. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Skoro poruszyliście już ten temat, to wszystko idzie w tym kierunku, bo "safety first" a poezja to zjawisko już opisała.  Masturbator II. fragment:

 

Sam ze sobą jesteś w stanie

wśród panienek na ekranie,

zaspokoić się skutecznie,

tanio, szybko i bezpiecznie.....

 

Chciałbym wyjaśnić, że autor opisuje zjawisko i nie utożsamia się z nim, podobnie jak autorzy pionierskiego filmu w temacie - "Don Jon", z 2013 r. ze Scarlet Johansson.

 

 

Opublikowano

@Marek.zak1     

Twój tekst wywołał prawdziwą burzę emocji. Ale pewnie nie o to chodziło, aby skręcić w mroczne ścieżki. Wyjaśniłeś przecież o jaką sytuację chodzi.

 

Pozwól, że ja z romantycznej beczki. 

Nieśmiały w relacjach damsko-męskich uczeń, zakochany i zagubiony - prosi Mistrza o radę. To bardzo osobista sprawa, dziewczyna pewnie też darzy ucznia pewnym stopniem sympatii. Wyobraziłam sobie, co by było, gdyby uczeń - Tomek:), nie posłuchał rady Mistrza.

 

Teatrzyk "Rezolutna Gęś" przedstawia sztukę  "Randka - pocałować czy się bać?"

 

Pod drzewem w parku

Ania: No i co? Coś chciałeś mi powiedzieć?

Tomek: Ja... to znaczy... (poprawia okulary) Tak, ale...

Ania: (nachyla się bliżej, uśmiechnięta) Słucham?

Tomek: Bo widzisz, czytałem, że... (spuszcza wzrok) ...że powinno się pytać o zgodę. I to jest ważne, żeby...

Ania: Tomek!

Tomek: ...żeby druga osoba czuła się komfortowo i...

Ania: Tomek!

Tomek: (podnosi wzrok) Tak?

Ania: (śmieje się cicho) To jest mega słodkie, ale jeśli nie zapytasz mnie w ciągu następnych trzech sekund, sama cię pocałuję.

Tomek: (zarumieniony) Czyli... mogę?

Ania: Boże, TAK! (łapie go za rękę) Tak, możesz. Bardzo możesz. Proszę, w końcu to zrób!

Tomek: (niepewnie pochyla się) To... teraz?

Ania: Czas START! (staje na palcach i całuje go pierwsza)

Tomek: (po chwili, z głupim uśmiechem) To... to było...

Ania: Wiedziałam, że będziesz liczył sekundy w głowie. (śmieje się)

 

ps. Ania nie pytała Tomka o zgodę. 

 

Oczywiście to dotyczy zakochanych par! A one sobie same najlepiej poradzą z tym "problemem" :)

@Leszczym A ja znowu inaczej, chociaż  rozumiem twój punkt widzenia. 

 

Natomiast według nauk psychologicznych jest w nim kilka błędnych założeń - tego dowiedziałam się ze szkoleń. 

 

"Jak przecież szalenie łatwo odmówić pocałunku"

Nie, nie zawsze jest łatwo. I to nie dlatego, że kobiety są słabe.

1. Kobiety od dzieciństwa są uczone, by być miłe, ugodowe, nie ranić czyichś uczuć. (Fakt, że to teraz się zmienia, ale w niektórych rodzinach jeszcze ta postawa pokutuje)

2. Wiele kobiet doświadczyło sytuacji, gdzie "nie" spotkało się z agresją, obrażaniem, naciskami lub przemocą. Ten strach jest realny i racjonalny.

3. Jest takie zjawisko freeze response - to biologiczna reakcja na stres - ciało dosłownie odmawia współpracy. Nie oznacza zgody, oznacza przytłoczenie.

4. Jest jeszcze kontekst sytuacyjny - jeśli to szef, kolega z pracy, ktoś fizycznie silniejszy, osoba od której kobieta jest zależna - "po prostu odmów"- przestaje być proste.


"Kobieta ma mnóstwo narzędzi obronnych"

Fakt, że kobieta może się bronić nie oznacza, że powinna musieć. To jak powiedzieć - "Masz przecież zamek w drzwiach, więc jeśli ktoś próbuje wejść bez pytania, to twój problem, że nie zamknąłeś na klucz."

Szacunek polega na tym, by nie stawiać drugiej osoby w sytuacji, gdzie musi się bronić.


"Największe zagrożenie to manipulatorzy"

Tu zgoda - manipulacja emocjonalna jest poważnym problemem i dotyczy wszystkich płci.

Manipulator nie pyta o zgodę, nie respektuje "nie", wywiera presję.

 

Chodzi o to, by upewnić się, że obie strony chcą tego samego w tym samym momencie.

Nie domyślają się, nie zakładają, nie interpretują - wiedzą. I jest w tym komfort dla obojga.

To chroni wszystkich - i kobiety przed niechcianymi sytuacjami, i mężczyzn przed błędną interpretacją sygnałów.

Pozdrawiam. 


 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @sisy89   Czuć w tym wierszu spokój i czułość dla samej siebie. "Tutaj mnie odnajdziesz" to piękne zakończenie - jakby łąka była miejscem powrotu do siebie. Piękny!   
    • @EsKalisia   Świetnie uchwycone jest w wierszu napięcie między życiem jako projektem do zarządzania a życiem jako czymś, co po prostu się dzieje. "Zdarzanie się piękna" - to piękna, nieoczywista fraza.
    • @Łukasz Jurczyk   Dziś to głęboko pesymistyczne, antybohaterskie spojrzenie na podboje Aleksandra Macedońskiego.   Narrator nie widzi już chwały ani wielkości. Zamiast tego dostrzega powtarzający się cykl przemocy i absurdu. On widzi "wielką historię" z dołu - z perspektywy własnego wyczerpania.   Tytułowy "tron z piasku" to symbol ulotności i niestabilności władzy. Śmierć króla Persów (Dariusza) nie kończy wojny, a jedynie robi miejsce dla kolejnych tyranów. System opresji trwa nadal ("rodzą się ci sami z innym imieniem").   Narrator krytykuje rosnącą w Aleksandrze potrzebę bycia uznanym za bóstwo - nazywa to wprost "plagą". Ukazuje władzę jako niszczący żywioł, który spala tych, którzy pragną jej blasku.   Relacja między Aleksandrem a jego wojskiem uległa rozpadowi. Żołnierze już mu nie wierzą. Rozdane łupy nie są nagrodą, lecz łapówką, która ma uciszyć niepokoje i "pustkę w oczach" żołnierzy, którzy zatracili cel swojej wędrówki. Materialne bogactwo nie potrafi zrekompensować duchowego i fizycznego wycieńczenia.   Podbój Azji jawi się jako wejście w otchłań, która nie ma końca. Krajobraz potęguje poczucie beznadziei. Personifikacja "zmęczonego słońca" doskonale oddaje stan psychiczny i fizyczny całej macedońskiej armii.   Ostatnia zwrotka niesie uniwersalne, ponadczasowe przesłanie. Powrót do domu i zaznanie spokoju będą możliwe dopiero wtedy, "gdy zabraknie królów". To bezpośrednie oskarżenie władców o to, że ich osobiste ambicje są jedynym powodem cierpienia i tułaczki tysięcy zwykłych ludzi. Bardzo mądry tekst!
    • Przestrzeń jest wypełniona kolorowymi bąbelkami metafizycznymi posiadają moc- „smoc”  
    • @jjzielezinski   Wiersz ma bardzo mocny, bezkompromisowy i antywojenny wydźwięk. Trafnie i gorzko punktuje tych, którzy na wojnie zyskują (bankierów, elity, media). Ten przekaz jest niestety aktualny - za ambicje i chciwość nielicznych na górze, zawsze płacą zwykli ludzie na dole. Historia zatacza koło, a ten wiersz świetnie to oddaje. Najbardziej uderzają słowa o tych, co "prochu nie wąchają", a mają krew na rękach - doskonałe podsumowanie tego, czym naprawdę jest wojna. Świetny wiersz z mocnym przesłaniem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...