Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jakoś tak pusto…
Kogoś mi brak…
Jakoś tak smutno…
Tęsknota otula mój świat.

Łzy płyną strumieniami…
Smutek napełnia me serce…
Nie wyrażę tego słowami…
Jak kocham Cię wielce!

To, co było – już nie wróci…
Zostały tylko wspomnienia.
Jedyne, co mój smutek ukróci,
To wiara w marzenia.

Opublikowano

witam szanowna debiutantko! i od razu muszę Cię zasmucić tradycyjnie, gdyż wiersz jest słaby jak cholera... nagromadzenie marzeń, teśknot, miłości, etc etc w jednym wierszu to bardzo zły pomysł... szczególnie dla młodych pisarzy... niemniej jednak mogą wyjśc z Ciebie ludzie! porozglądaj się po forum i zobacz, co piszą inni, jak komentują i takie tam.. poczytaj trochę nowoczesnej poezji! no i tyle ode mnie.. no a dla wiersz niestety wielki minus

pzdr
wiktor

Opublikowano

Tego wiersza już się nie da uratować. Ale mogę dać Ci kilka rad na początek ;)

Na początek zrezygnuj z rymów. Za wysoko stawiasz poprzeczkę.
Jak masz już temat. Ok może być nawet o tęsknocie! Byleby był oryginalnie przedstawiony. Nie pisz dosłownie!! Pierwsze co musisz zrobić to stworzyć tło - klimat/atmosferę. Np. jakiś krajobraz, miejsce, czas itp. Staraj się nie zwracać większej uwagi na temat wiersza.
Nostalgiczne klimaty zostaw "zawodowcom", bo to jeden z najtrudniejszych tematów jaki można wybrać ;)

Ale przede wszystkim dużo czytaj. Najwięcej tych znanych poetów, ale też skupiaj uwagę na tych tutaj.
Na początek proponuję pisać w Warsztacie. Tam na pewno ktoś Ci pomoże. Zwróci uwagę na błędy i pomoże Ci je poprawić.

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

toż to rozbój w biały dzień. taka gadatliwość i szczebiotliwość do niczego dobrego nie prowadzi. twoja opowiastka pozostają na poziomie banału. papka nijakich słów i tyle, a do tego roją się kropeczki, wiara i marzenia....jakoś tak pusto, jakoś tak straaaasznie kiepsko. serdeczności

Opublikowano

Komentarze powyższe dają upust także moim zapatrywaniom wobec Twojego wiersza. Pozostaje mi tylko powtórzyć swój oklepany manifest do debiutantów ("Szukać tematów, a nie je powielać i to marnie!"; "Czytać poezję - dużo poezji - baaaaaaaaaardzo dużo poezji...") i pozdrowić!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka Dobra, dobra, herbatkę Ci postawię na osłodę.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      (AI - Deep Dream Generator)   A w tych notesikach możesz zapisywać sobie pomysły na wiersze, bo one lubią uciekać z głowy.
    • @Gosława

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers. Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić. Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia. Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości. W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło. I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach. A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
    • @tie-breakAłaaa :) @Berenika97Bereniczko, ja Ciebie zjem kiedyś :)
    • Witaj - „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!” - ale żona pojechała - moim zdaniem powinna się cieszyć - no ale różne są żony  -                                                                                                            Pzdr.
    • @Starzec   To zgrabna gra słów, która przypomina mi aforyzm filozoficzny. Pierwsze dwie linie tworzą lustrzane odbicie, które sugeruje tożsamość bytu i faktu, ich wzajemną wymienność. Trzecia linia zmienia ton -"niebyt działa pod przykryciem" brzmi niemal jak tytuł thrillera szpiegowskiego. Jest w tym humor, ale i prawda - niebyt (nicość, brak, to co nieobecne) rzeczywiście "działa" - przez swoją obecność-jako-nieobecność, przez to, że zaznacza się przez kontrast z bytem. Można to czytać jako miniaturowy traktat o naturze rzeczywistości albo jako żart na temat języka filozofii. Chyba, że coś poplątałam. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...