Usiądź, moje dziwadełko,
na murawie bladej.
Nie musisz ronić słowa;
będę tu — nieblisko i niedaleko —
gdy zechcesz mnie zawołać.
Usiądź, moje dziwadełko,
na murawie bladej.
Nie musisz ronić słowa;
będę tu — nieblisko i niedaleko —
gdy zechcesz mnie zawołać.
Usiądź, moje dziwadełko,
na murawie bladej.
Obrzuć okiem to źródełko,
co wśród różu migoce.
Nie musisz ronić słowa;
będę tu — nieblisko i niedaleko —
gdy zechcesz mnie zawołać.
Usiądź, moje dziwadełko,
na murawie bladej.
Obrzuć okiem to źródełko,
co wśród różu migoce.
Nie musisz ronić słowa.
Będę tu — nieblisko i niedaleko —
gdy zechcesz mnie zawołać.
@hollow man piękny apetyt na... życie :) szacun. Ale jak to z jedzeniem - można się i zatruć i porzygać... czasem ;)