Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
wierszyki

wierszyki

Pani Wiktoria już w pierwszej połowie.
Znana ogólnie, że zajmuje głowę.
Siadała sobie na pierwszym planie, tak
zaaranżował z nią Edward śniadanie.

Zajmuje głowę także furażerka.
Gustowny kaszkiet, gdy w kratę, z mohera
beret w kolorach od khaki po fiolet,
z filcu ze wstążką homburg i melonik.

I jak tu wyjść z klasą? Zajmować może
coś z prawem komornik, serca komorę
jak ostrzem przejmować, czy może — prasa?
Spotkania, teatr — nie (człowiek w zawiasach)?

Zająć się sprawami tylko literalnie.
By abstrakt od głowy nie ciążył finalnie.

 

 

 

 

wierszyki

wierszyki

Pani Wiktoria już w pierwszej połowie.
Znana ogólnie, że zajmuje głowę.
Siadała sobie na pierwszym planie, tak
zaaranżował z nią Edward śniadanie.

Zajmuje głowę także furażerka.
Gustowny kaszkiet, gdy w kratę, z mohera
beret w kolorach od khaki po fiolet,
z filcu ze wstążką homburg i melonik.

I jak tu wyjść z klasą? Zajmować może
coś z prawem komornik, serca komorę
przejmować jak ostrzem, czy może — prasa?
Spotkania, teatr — nie (człowiek w zawiasach)?

Zająć się sprawami tylko literalnie.
By abstrakt od głowy nie ciążył finalnie.

 

 

 

 

wierszyki

wierszyki

Pani Wiktoria już w pierwszej połowie.
Znana ogólnie, że zajmuje głowę.
Siadała sobie na pierwszym planie, tak
zaaranżował z nią Edward śniadanie.

Zajmuje głowę także furażerka.
Gustowny kaszkiet, gdy w kratę, z mohera
beret w kolorach od khaki po fiolet,
z filcu ze wstążką homburg i melonik.

I jak tu wyjść z klasą? Zajmować może
coś z prawem komornik, serca komorę
przejmować jak ostrzem, czy może prasa?
Spotkania, teatr — nie (człowiek w zawiasach)?

Zająć się sprawami tylko literalnie.
By abstrakt od głowy nie ciążył finalnie.

 

 

 

 

wierszyki

wierszyki

Pani Wiktoria już w pierwszej połowie.
Znana ogólnie, że zajmuje głowę.
Siadała sobie na pierwszym planie, tak
zaaranżował z nią Edward śniadanie.

Zajmuje głowę także furażerka.
Gustowny kaszkiet, gdy w kratę, z mohera
beret w kolorach od khaki po fiolet,
z filcu ze wstążką homburg i melonik.

I jak tu wyjść z klasą?Zajmować może
coś z prawem komornik, serca komorę
przejmować jak ostrzem, czy może prasa?
Spotkania, teatr - nie (człowiek w zawiasach)?

Zająć się sprawami tylko literalnie.
By abstrakt od głowy nie ciążył finalnie.

 

 

 

 

wierszyki

wierszyki

Pani Wiktoria już w pierwszej połowie.
Znana ogólnie, że zajmuje głowę.
Siadała sobie na pierwszym planie, tak
zaaranżował z nią Edward śniadanie.

Zajmuje głowę także furażerka.
Gustowny kaszkiet, gdy w kratę, z mohera
beret w kolorach od khaki po fiolet,
z filcu ze wstążką homburg i melonik.

I jak tu wyjść z klasą Zajmować może
coś z prawem komornik,serca komorę
przejmować jak ostrzem, czy może prasa?
Spotkania, teatr, nie (człowiek w zawiasach)?

Zająć się sprawami tylko literalnie.
By abstrakt od głowy nie ciążył finalnie.

 

 

 

 



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Istnienie   Tak bardzo chciałbym mieć czas, By nocą w niebo spoglądać. Tak bardzo chciałbym choć raz... Nieprawda, mógłbym bez końca...   Ożywiać martwe już sny, Ratować przeszłość zjełczałą. Stęsknione płyną z niej łzy; Chce ciągle czuć się kochaną.   Zaczepia, prosi mnie wciąż, Bym wspomnień resztki przygarnął. By w cieple serca i rąk, Kiełkować mogło ich ziarno.   Bo teraz są tak jak cień, Co ślepo błądzi w zaświatach. Przed cieniem kroczy zaś lęk; Za siebie głowę odwraca.   Przytulę. Często tak mam, Że żyje chwilą przeżytą. Co było - dobrze już znam, Co będzie - w czasie ukryto.   Gdzie źródło leży tych snów? Gdzie przyszłość dla nich i przestrzeń? Popatrzcie! Niebo bez chmur, I widać gwiazdy, nareszcie.   ---
    • noc i cisza w niej, zaburzona swojskim klekotem przejeżdżającego traktora. oho, myślę, ktoś nakradł drewna i przemyka się pod osłoną. a może nie mam racji, to wielki kaszaniciel naładował całą bitkę przedwiecznych arrasów, gobelinów tkanych najzłotszą z nici i wiezie do lasu, by tam zgniły, mech je obrósł i grzyb pokrył, aby stały się butwozą przykrego kształtu. zamykam oczy, ćwiczę zdolności jasnowidcze. choroba, rosną mi pod powiekami sęki, z łez wytrąca się żywica. a więc miałem rację, ktoś transportuje bogato zdobione tkaniny, postaci wyszyte na jedwabiach.
    • Tiktokerka z osady Mokradła od tygodnia koński przysmak jadła, była pewna, że schudnie, wyglądać będzie cudnie, że rżeć będzie, na to już nie wpadła.                                    Mokradła – gm. Świerzno
    • @hehehehePodoba mi się . grupa krwi wszystko wyjaśnia. Pozdrawiam.    
    • @Bożena De-Tre to nie racja, byłoby gorzko, jest taka cisza która nie jest jeszcze brakiem to chyba daje moc
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...