Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Pod szklanką


Rekomendowane odpowiedzi

Gość vioara stelelor
Opublikowano

 

Moje słowa są bezsilne. Tłuką się o ściany szklanki,

którą je nakrywam, by nie odleciały, za tak zwanym

głosem serca - w kłębowisko chmur nad namiastką

horyzontu. Czasem tylko próbują przebić się przez szkło

blaskiem, ostrym jak sprzężenie w mikrofonie.

Pragną haustu silnego wiatru, bo każdej nocy trwa walka

o znaczenia, -w złudzeniu, że kiedyś

pozwolimy im zaludnić milczącą baśniowość krajobrazów

na cyfrowych fotografiach. I droga przez zimowy las

stanie się dotykiem, nie opowieścią o chronicznej włóczędze

między ciepłem a sekwencją głosek.

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Tymek Haczka Proszę, pisz, chętnie przeczytam.

Nie musisz się pytać za każdym razem, bo ja zawsze biorę pod uwagę zdanie czytelników.

Mogę się nie zgodzić, zgodzić w części, zgodzić całkowicie, pozmieniać, albo i nie - ale to nie wyklucza poznania cudzego odbioru, każda rzetelna uwaga jest warta przemyślenia.

Opublikowano

@tie-break

W wielu aspektach zbieżnie z Tymkiem. Dodałbym jeszcze zbytnie zamiłowanie do udopełniaczowienia wiersza.

Ale żeby nie było, że jakaś patologia przyszła się znęcać, to przyznam, że są naprawdę interesujące momenty, które mogłyby dźwignąć coś wyjątkowego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A to morelka, Maju. Wuja makler omota?
    • wydawało się że pojęliśmy motywy kierujące innymi rozdaliśmy role   wspaniała mozaika delikatny na niej taniec trochę monopolu na prawdę szczypta niezbędnej tajemnicy prawo do wymagania tak tak  nie nie  osądzania osądzających   lecz gdy przyszło podnieść głos cichutko drżały listki  na kunsztownej koronce  na zwiewnej woalce  wdzięcznym rytmem  wprawianej w ruch  lekkością  skorzystania z okazji  by milczeć    
    • medytowanie w Odczarowanym Ogródku, gdzie nie istnieje nic poza Prawdą, a wszelka magia jest tak Rzeczywista, że aż słodko kłuje. gdy tak siedzę i zatapiam się we własnym żarze, chilluję filozofująco na tematy ważkie, niemal chce się nonszalancko krzyknąć, że możecie mnie złapać, patroszyciele i wasi współpomocnicy, odwracacze uwagi od Tego, co Najostotniejsze, rozkroić na wznak, na wylot. śmiało, zatopcie się w labiryntach, przemierzajcie ścieżki, piwniczne izby, kanalątka energii, prądowe zdroje. znajdziecie klar, kąty wysprzątane co do centymetra kwadratowego. żadnych zaprzeszłostek, butli po odurzających mętnicach. nastrochy zostały raz na zawsze wymiecione, kolce - zwinięte w ruloniki, ostrza - dawno strawiły się z syczeniem. a obarczcie nawet najparszywszym chłodem, wichrami poczęstujcie! i tak będzie się jarać w środku, ten ogień, którego żaden mróz sto lat nie wyziębi! ani tysiąc! czysta wolność od uchybień! ...gdzieniegdzie tylko, pośród bezkresu dróżek, przemknie udające karawan auto z naklejonym na boku karoserii napisem: Usługi niegrzebowe: tatuowanie zwłok, taniec ze zmarłymi, lub przejdzie ulotkarz sypiący listki obwieszczające rychłe otwarcie przybytku wyłącznie dla nałogowców.
    • @Wiechu J. K. @Wiechu J. K.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Może i tak… ale czasem jakieś marzenie jednak przestaje być tylko marzeniem ;) Spokojnie… może zdążę, zanim zostanę staruszkiem ;) Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...