Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mijałem tylko nicość.

Czasami jedynie,

lity kamień, lód

lub dziewiczo czysty śnieg.

Tego dnia

kazałaś mi odejść ze swojego życia. Teraz jednak wracam,

demonów starym szlakiem.

Teraz już sama nie wiesz

czy uduszę Cię w łóżku nocą.

Czy przebije czarną szablą,

chwilę przed zmrokiem.

Już mnie nie przepędzisz Miła.

Z kręgów piekielnych

wezwały mnie siostry.

Zemsta, Agonia, Nienawiść.

Dzięki nim po wieczność żyję.

Dam Ci jednak godną śmierć.

Ciała po niej nie zhańblę.

Oczy przygasłe

w ostatniej posłudze Ci zamknę.

A w dłonie już lodowate

wsunę białe lilije.

 

Bo nasza obojętność

zniszczyła wszystko.

Nawet na przyjaźń,

przyszedł kres i fiasko.

A może obejmę Cię czule

i zasypie gorącymi pocałunkami.

A później bez litości skręce kark

i zaciągnę truchło za sobą w zaświaty.

I rzucę jak padliną

ku uciesze kraczących przyjaciół.

Na pierwsze, zapomniane przez wszystkich Bogów wrzosowisko.

Urządliłaś mnie tylko raz

i zdechłaś jak pszczoła.

Płoń pełna grzechu.

Tak jak płoną wokół mnie.

Ściany tego kościoła.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...