Wszystko,
co przeżywam — jest myślą, fantomem.
Ognista dusza nigdy nie nazwie
swej pierzastej klatki —
domem.
Wszystko,
co przeżywam — jest myślą, fantomem.
Ognista dusza nigdy nie nazwie
swej pierzastej klatki —
domem.
Wszystko,
co przeżywam — jest myślą, fantomem.
Ognista dusza nigdy nie nazwie
swej pierzastej klatki —
domem
Wszystko, co przeżywam,
jest myślą, fantomem.
Ognista dusza
nigdy nie nazwie domem —
swej pierzastej
klatki.
Wszystko, co przeżywam,
jest myślą, fantomem.
Ognista dusza
nigdy nie nazwie domem
swej pierzastej
klatki.
Wszystko, co przeżywam,
jest myślą, fantomem.
Ognista dusza
nigdy nie nazwie domem —
swej pierzastej
klatki.
Wszystko, co przeżywam,
jest myślą, fantomem —
ognista dusza
nigdy nie nazwie domem —
swej pierzastej
klatki.
Dogonił przyszłe
czuje jego oddech
pełen marzeń
Powiedziało mu że
czekało na niego
morze chwil
Więc ucieszył się
podał swą dłoń
czując to coś
Co ciepłem się zwie
smakuje jak róża
w pięknym śnie
Dogonił przyszłość
fajna jest pachnie
nadzieją
Jej horyzont to
drzwi i bramy
do prawd
Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)Przez Marek.zak1, w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory