Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

może myślałem że ktoś umarł w Kamerunie
połknął kulkę 9mm oparty o jurtę
zostawioną przez turystów z Mongolii

:sam się martwiłem czy uda mi się
nie umrzeć przed końcem życia
oparty o gałkę loda czekoladowego

może liczyłem siniaki na sercu  

:sam kupowałem Alantan w aptece na wagę
licząc cierpliwie aż farmaceutka 
pochyli się przy najniższej szufladzie i
rozchyli poły kitla; podliczając ile by 
zarobiła pokazując własne dwie nogi

może wysiadałem z jakiegoś autobusu
z papierosem w zębach gotowym do odpalenia


:sam myślałem że wcale nie lubię tytoniu
ale lubię truć innych na wszystkie możliwe
sposoby za karę za to że wysysają szpik 
z kości i jedzą niezdrowo

 

może czekałem cały dzień na ciebie
:sam

 

 

 

 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Rafał Hille Dla mnie kluczem jest końcówka, bo ona skupia uwagę na idei czasu, a on jest w tym utworze kluczowy.

 

W kontekście czekania, czas jest obszarem, domagającym się zapełnienia czymkolwiek.

Uwaga podmiotu lirycznego wtedy zaczepia się o przypadkowe momenty, które nieoczekiwanie zaczynają drążyć wyobraźnię, ocierają się o randomowe emocje i uruchamiają pozornie niezwiązane ze sobą myśli. Myśli te jednak wyraźnie, w miarę zbliżania się do puenty w wierszu, coraz bardziej nasiąkają zniecierpliwieniem.

 

Ciekawa jest struktura tekstu - naprzemienne przemieszczanie się między probabilistyką a stanem psychicznym. Może - zawiera w sobie potencjał, wynikający z niedoskonałości pamięci.

:sam - jest jak hiperłącze do świadomości. Tym bardziej zakończenie wiersza, jako uświadomienie sobie, tym razem samotności w natłoku myśli, zjawisk i obserwacji, będących zapychaczami czasu, zostawia minorowe, dotkliwe wrażenie.

Opublikowano

@Rafał Hille Jeśli mogę Ciebie uspokoić to również ja akurat jestem posądzany, choć nie mam pewności 100 % w tym zakresie, o 28 lub 29 nie wiem jakiego miesiąca, ale prawdopodobnie właśnie listopada i nie wiem jeszcze którego roku. Co mogą mi zresztą życzliwi kiedyś podpowiedzieć. Mam wrażenie, że sprawdzane to już było wielokrotnie, ale mam wrażenie że te pytania ciągle się powtarzają. A prawda jest najprawdopodobniej zupełnie prozaiczna, jak w Twoim wierszu, siedziałem gdzieś sam i coś sobie kombinowałem, rozmyślałem, może pracowałem, a może się obijałem, może nawet byłem na jakiejś samotnej wycieczce, nawet nie wiem, czy wtedy paliłem papierosa bo nie wiem o jaki rok się rozchodzi :) 

@Rafał Hille Z filmu Jedna bitwa po drugiej wiem jeszcze, bo i tam była podobna scena, że dodatkowo rozchodzi się o godzinę :) Wiesz która to godzina była :) To też może być sprawdzane, a dodatkowo godzinę zdarzenia, jak rozumiem feralnego, dużo trudniej jest "życzliwie" podpowiedzieć. 

Opublikowano

@Leszczym dziękuję za odwiedziny, mnie zawsze to prześladowało ze czas nas wiedzie jakimis drogami, a my sami znikamy dla samych siebie w przeszlosci i gdzies sie rozchodza nasze dni ktore przezylismy w nicosci, tak jakby mas nigdzie wtedy nie było, a to co robiliśmy było nic nie ważne, nie zostawiajace niczego dla nas samych w przyszłości

Pozdrawiam i dziękuję za taki rozbudowany komentarz do mojego tekstu :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Miłość, jako nieludzka ponad miarę ludzkości,
      gdy uświadamia ci, opróżniając aktywne zbiory,
      kosmetyką nieznanych wejść — nie ma już odwrotu.

       

      Kiedy żyły integruje prądotwórczym pierwiastkiem,
      z nie wiadomo jakiego pochodzenia — tak pomyślisz...
      Na nowy początek pozwalając półkom się obudzić.

       

      Że nadal nie wiesz — jest opór: tej coś świadczy
      w zaprogramowany umysł, ciągątą jałowości do piątki,
      aby zrozumieć prawo jazdy bez trzymanki, ostrożnie!

       

      Kontroluj prędkość, której nie liczy się kilometrem,
      bez opłat za światło płacąc więcej niż pieniądz,
      ale z pożytkiem doświadczenia dla innych w podróży.

      [...]

      Powiedz im, aby za prędko nie wybielali z oka Ziemi...

       

      ________________________________________________________

      __________________________________________________________

       

      Spis treści:

      ***Organiczny intranet

      ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu

      ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce

      ***Gniazdo

      ***Z cieśniny

      ***Jest ich więcej

      ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności

      ***Praktyczny oniryzm — metonimia

      ***W najprostszy sposób wytłumaczę

      ***Nad morzem w Rockanje

      ***Z wyjścia na wejście

      ***Medycyna niekonwencjonalna od Enkidu — nie tylko na raka

      ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ

      ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu

      ***Korektą rzeczywistości

      ***Jest twoja moczarka kanadyjska

      ***Ren ku haiku — kokoro no me

      ***Chociaż raz

      ***Saola — jedna z siedmiu strażniczek

      ***Jak rozsypane przekaźniki tworzą inny

      ***Zwińcie klocki

      ***Do wszystkich antenatów

      ***Gdy jeden rok śmiertelnika traktujemy jako jeden dzień Boga

      ***Gdzie jest Bóg?

      ***Niezniszczalna łodyga z bezludnej wyspy wskrzesza stary mikrofon

      ***Poza kompendium wiedzy

      ***FCE

      ***Hermafrodytyzm

      ***Każdy ma swoją Victorię!

       

      Z aktywnej molekuły przypominającej kształt krzyża (świeży tekst)

       

      Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...