Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

-Mistrzu, czemu o chuci aż dwa przykazania?

-Jako zapora przeciw sile pożądania,

bo te inne wystarczy raz tylko wymienić,

a chuć kusi niezmiennie, do życia jesieni.

więc dla wielu być może, że dwa to za mało,

i gdyby było miejsce, trzecie by się zdało.

 

Opublikowano

@Marek.zak1

Bo Bóg wiedział, że z tym akurat ludzie będą mieli największy problem! Jedno przykazanie to za mało - trzeba było powtórzyć dla pewności. Ale to nie są dwa różne przykazania o tym samym. Szóste dotyczy konkretnych czynów - zdrady, niewierności w związku. Dziewiąte idzie głębiej - do myśli, pragnień, patrzenia na drugiego człowieka jak na przedmiot.

To trochę jak różnica między "nie kradnij" a "nie zazdrość innym rzeczy".

Jedno przykazanie mówi "trzymaj ręce przy sobie", a drugie "trzymaj wyobraźnię na wodzy". Bóg lubi być dokładny!


 

Opublikowano

@Marek.zak1

 

Berenika przedstawiła już uwagi w kontekście religijnym a ja spojrzę na wiersz z perspektywy filozoficznej.

 

filozoficznie, tekst "Pokusa" jest głęboką refleksją nad trwałością i uporczywością namiętności w walce z rozumem i wolą.

 

a także nad ograniczeniami samego prawa moralnego w obliczu wrodzonej słabości ludzkiej natury.

 

 

ciekawie napisany :)

ciekawe sprawy podnosi :)

Opublikowano

@Marek.zak1

Pożądanie to korzeń, a czyn to już owoc - dlatego Dekalog atakuje problem u źródła.

A co do zabijania - cóż, tutaj chyba Prawodawca uznał, że jedno wystarczy, bo konsekwencje są... dość jednoznaczne i nieodwracalne.

Masz rację, że to kwestia perspektywy - czyn kontra intencja. I to ciekawe, że Dekalog daje tyle miejsca na regulację pragnień, nie tylko działań. W każdym razie uwielbiam Mistrza. :)))) 


 


 


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • miasto mam u stóp patrzy na mnie z czułością wypłycam oddech próbując objąć każdy uliczny kamień każdy podmuch wiatru wszystkich przechodniów szukam domu w sobie plączę nici które łączą mnie ze światem zło jest bliżej niż kiedykolwiek a mimo to staję się przezroczysty i nietykalny otulony znajomymi dźwiękami szczekaniem psa radosnymi krzykami bawiących się dzieci widzę jak horyzont zbliża się nieuchronnie i już wiem że dopełnił się czas                                                     na Golgocie
    • @hania kluseczka To mocny, gorzki wiersz o samotności i autoironicznym rozliczeniu się z własnym narcyzmem. Genialny jest koniec - boty internetowe jako towarzysze tańca narcyza to współczesna wersja odbicia w wodzie. Bardzo mi się podoba (chyba znam takich) :) Pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        :) doskonale rozumiem…ale ja je uwielbiam:)  emocje :)  doskonały wiersz :)       
    • @Berenika97   wiersz jest poetyckim traktatem o nierozwiązywalnym konflikcie między racjonalnym Ja a nieokiełznaną siłą emocji, która stanowi jednocześnie źródło cierpienia i niezbędny element autentycznej egzystencji. traktuje emocje nie jako stany podmiotu, ale jako autonomiczne, zewnętrzne byty. fenomenologicznie opisuje natychmiastowe doświadczenie bycia człowiekiem, nacechowane niepokojem i radykalną zmiennością. jezyk wiersza "Intruzi" jest nie tylko trafny filozoficznie, ale przede wszystkim niezwykle plastyczny i sensoryczny, co potęguje jego oddziaływanie. osiąga ten efekt, ponieważ nie opisuje emocji, lecz działania i konsekwencje tych emocji na materię i ciało podmiotu. to sprawia, że wiersz jest bardzo ożywiony i łatwy do wyobrażenia.     Bereniko.   Twój wiersz to śliczna poezja :)      
    • @GosławaTo piękny wiersz, bardzo poruszający, intymny.Jest jak studium granicy. Granicy wytrzymałości (złamana trzcina), granicy pór roku, ale przede wszystkim granicy własnego "ja". Jest tu ten moment, w którym miłość lub przywiązanie stają się zagrożeniem dla istnienia, a jedynym ratunkiem jest postawienie bariery ("nie podchodź"). Jest w tym tekście smutek, ale jest też ogromna siła decyzji. Najbardziej podoba mi się ostatnie zdanie: „nie chcę już być bardziej twoja” - brzmi  jak akt ratowania własnego życia i tożsamości. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...