Obiecałaś, że do końca - że po grób,
dwa oddechy, zawsze razem uczuć cud,
wspólne cele, ciągle głośno, u stóp świat
lecz po latach coś nie poszło - mamy pat
cisza rośnie, choć mieszkamy wciąż we dwoje
wieczorami, każde gaśnie w swym pokoju
Bardzo często, powtarzałaś to ma sens
a dziś milczysz, czy to koniec, czy to kres
jeszcze wczoraj, nam wystarczył jeden znak
dzisiaj rzadko twoje usta szepczą tak
cisza rośnie, choć mieszkamy wciąż we dwoje
wieczorami, każde gaśnie w swym pokoju
Na zakręcie, nagle zgubił się nasz ślad
niby razem, ale to nie tamta gra
w Twoich oczach, coraz częściej widzę chłód
chcę go stopić – nie wychodzi – pusty trud
cisza rośnie, choć mieszkamy wciąż we dwoje
po omacku, szukam Ciebie w swym pokoju
@bazyl_prost bo jest z okresu międzywojennego i wnętrze też jest art deco:) oryginał oraz poręcz na klatce z drewna giętkiego:) są złocenia oryginalne wyczyszczone :)