Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dzień jak każdy 

wilgotno chłodno 

a taki zadumany uroczysty 

nieśmiało się uśmiecha

patrzy ufnie w jutro 

przez okno przeszłości 

wierzy 

historia zmiatała i zmiecie zło 

nie wybacza 

 

przyroda w swoim cyklu 

mknie z ziemią 

w przestworzach 

a my jak kosmonauci 

płyniemy pokoleniami 

szeroką rzeka w przyszłość 

 

patrzymy 

na nasz kawałek podłogi 

kochana POLSKA 

dbały o nią pokolenia 

poświęcając i życie

 

nie marnujmy tego 

 

otwórzmy oczy na prawdę 

nie jest ONA w TV internecie 

jest obok nas 

w nas 

w naszych domach 

 

chwała BOHATEROM 

wierność należy się Polsce 

nie,,liderom,, 

 

mamy wielu przyjaciół 

ufajmy im z rozsądkiem 

sami decydujmy o sobie 

 

Polskę często zawodzili 

to nie slogan 

 

11.2025 andrew 

 

Opublikowano

@andrew

Dzień jak każdy, mówisz –

a w nim cała Polska na dłoni.

Widzę twoją troskę,

twoją wierność,

jak stoisz przy oknie przeszłości

i patrzysz w jutro z nadzieją.


Tylko zapytam cicho:

czy ta prawda,

co „jest obok nas, w nas" –

czy ona też jest w tych,

co myślą inaczej?


Czy mieści się w tej samej rzece,

co płynie pokoleniami?

Kochamy tę samą ziemię,

tylko czasem widzimy ją

z różnych okien.


I to też jest nasze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • jaśminy w bieli wspominają   jak wtedy pogodne niebo spadło na ziemię upał   lody z czekoladą smakują tobą   pamiętają śmiech szukające się dłonie   bzy akacje dziś  jaśminy jutro  będą wspomnieniem   jesteśmy niczym  kwiaty    zatopić się w płatkach lilii  skosztować nektaru   życie to chwila   6.2026 andrew     
    • Kolejna wersja zdarzeń nie uwzględniła zaangażowania uczuć i emocji I to mimo skali zbrodni Znajdowali się świadkowie Jednak z ich zeznań wynikało że każde kolejne kilka słów to coraz większy chaos Wyrok oczywisty zawisł w powietrzu jednak głodni ofiary z krwi obeszli się smakiem Nic nie było tak oczywiste i niezawisłe jak ten katowski miecz co na wieki zawisł w powietrzu tuż nad szyją ławy oskarżonych Odbicie słońca w jego klindze rozciągnęło się na możliwie najniższy zestaw dźwięków Ostrze i jego stan Wina kara Wobec zaistniałych okoliczności Nie zaistniały Nikt się nikomu nie zaśmiał w twarz Ale wielu wykrzywiło usta Niesmak sytuacji był niezwykle ciężki do przełknięcia A jedynym wyborem było Przeżucie go i połknięcie we własnym zakresie woli Bądź alternatywnie Przymusowa iniekcja w najmniej spodziewanej chwili Pozwól się dopaść zanim cię dopadnie Pozwól dać sobie szansę Pozwól nie dać się zniewolić na siłę  I zdecyduj się na podjęcie ścieżki Prowadzącej do ostatecznego zniewolenia Kaganiec i smycz to nieodłączne atrybuty Wracaj do budy Na ryj kopy buty ‘W najwiekszy deszcz w najchujowsza pogode’  
    • Los podarował mi ciebie Dał szansę aby Cię kochać Czuć zapach Twoich włosòw Poznawać smak Twojego ciała Ty odwzajemniłaś miłość usmiechem Oddałaś mi  siebie Nie żadając nic wzamian Nie budowaliśmy zamkòw Nie były nam potrzebne Cały sens życia zamknął się  W dwòch słowach  We dwoje     
    • @Alicja_Wysocka Piękny, romantyczny wiersz utrzymany w bardzo dobrym klimacie :) - a w dyskusji dodatkowo zabarwiony starą, dobrą muzyczną Balladą - super. :) "(...)  Nie dla sławy piszemy ni dla pustych braw lecz by w słowie ocalić to, co w duszy trwa (...)" Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...