Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

o kamieniu który stał się człowiekiem


Rekomendowane odpowiedzi

Gość vioara stelelor
Opublikowano (edytowane)

chciałem być kamieniem

niech przeklinają

niech nienawidzą

niech ręce sobie pokrwawią

o ostrą krawędź każdego

słowa

 

chciałem obrosnąć w surowość

w zgorzkniałą plątaninę porostów

tak obmierzłą że nikt nie przysiądzie

by ulżyć sobie w drodze

 

przyszłaś pewnego wieczoru

odważna i cierpliwa jak wiatr

słońce i woda

- bo trzeba

pomyślałaś

wzięłaś w dłonie silne

promienne

 

pękałem powoli

dzień po dniu

tak z bólu pękają serca uwalniając

gęste wrzące kaskady

 

ze spokojnego rytmu twoich

wszechwiedzących wierszy

rodził się oddech zdziwiony sam sobą

 

dobrze że jesteś

powtarzałaś współjaśniejąc

by rozgwieździć nieprzeniknioną czerń

wszystkich moich imion

 

z twojej czułości

chłonę najlepszy czas

żyję

 

Edytowane przez tie-break (wyświetl historię edycji)
Gość vioara stelelor
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

To zapewne Jej słodka tajemnica ;)

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@violetta @Alicja_WysockaTylko uważajcie, dziewczyny!

 

W Czechach, w jednym z parków narodowych, znajduje się bardzo osobliwy głaz.

Nosi nazwę "Diabelski Tyłek" i stanowi znakomity dowód na to, że Bóg czy też Natura mają czasem niewyobrażalne poczucie humoru.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Tchnięcie życia w taki kawał skały mogłoby przynieść... bardzo nieoczekiwane skutki...

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ludzie i budynki, konstrukcje techniczne; Leśnej dziczy zapędy; odruchy mechaniczne     płacze i krzyki;     nawyki behawioralne  Wojny, tchórze, złoczyńcy - Chemiczne leki oralne.   Głazy i oazy, pośrodku pustyni Zdobione witraże; halucynogenne fazy. Fachowcy, stolarze, wybryki     młodzieńcze; beztroskie zabawy   Dźwięki muzyki; Odgłosy sławy. Bomby, napady, wroga zawiści     pokoje kontrakty, rozmowy   Czyny chwalebne i akty nienawiści.   Obce kultury, lokalne stroje Podróże i wyloty; pieniężne machloje Puste ulice, przedmieścia warszawskie   Wiersze i Poezje; dzieła wybitne     trwałość, chaos, niepokój – Pochwały zaszczytne   Śmierci, zabójstwa, szpitalne zgony Szydercy, biurokraci i —     kościelne dzwony.   Wszystko było mi obce – bo Nic nie znaczyło. Wnoszę więc swe zapytanie,     Boś ile warci są „My”?         W oparciu o wiersz Rafała Wojaczka „W śmiertelnej potrzebie" Wraz z pokorną dedykacją do autora.
    • śliskie zmurszałe skały, w srebrnej trwając skali, powinnością zmęczone, brudne tkwią w oddali   woda między nimi śliska, zimna, nie mokra, płynie chytrze, wciąż wspomina każda przebyta,   te stopnie nierówno choć chwalą carpe diem ostatni po ostatnim, brzmi nullus dies est
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobrze to ujęłaś... bardzo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Również dziękuję ;)   I pozdrawiam       Można tak powiedzieć :) Dzięki za wizytę.   Pozdrawiam :)       Też się nad tym zastanawiałem, ale miał wnieść dodatkową wartość. I teraz nie wiem czy działa... ale na razie go zostawiam :) Dzięki za uwagę.  Pozdrawiam :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet Ka świat do góry biegunami...;)
    • Czekałam na pociąg, który odjechał minutę przed tym, jak przyszłam na dworzec.    Usiadłam na ławce, z której miłość mojego życia mogła wstać 10 minut wcześniej.    Znalazłam słowa, które zgubiły się 3 lata temu.   Puściłam rękę, która nawet nie chciała trzymać mojej.   Pożegnałam ludzi, którzy nigdy nie powiedzieli dzień dobry.    Wczoraj znowu topiłam się w przeszłości.   Cierpliwość ma mnie dosyć,  ściany mojego pokoju najchętniej by z niego wyszły.    Chcę wydusić z siebie wiersz, którym jeszcze się nie zakrztusiłam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...