Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Boże , ty widzisz niedolę moją

i zakończysz ją!"
słowa Vertera z listu do Wilhelma,

4 grudnia 1772r.

Mam znów złe przeczucia.

Nieodparte wrażenie.
To co trzymam w dłoni,

oto naszego końca atrybut.
Życie przyprawia nas

od dawna o znużenie.
Przywdziewam po raz wtóry,

błękitny surdut.

"Niechże was, drodzy moi,

Bóg błogosławi i darzy

wszystkim dobrem,
którego mnie odmówił!"
z listu Vertera do Alberta i Loty ,

20 lutego 1772r.

Podobny do trupa, błagałem o truciznę skuteczną w pobliskiej aptece.
Wyrzucono mnie jak i Ciebie

z przyjęcia u hrabiego.

Obojętności rygor.
Umysł mój błądzi przez

choroby śmiertelnej noce.
Gdzie mi do młodych, szczęśliwych, beztroskich straceńców.

Kiedy członki utraciły wigor.

"Loto ja chcę umrzeć, to rzecz postanowiona (...)

Za Ciebie składam ofiarę."
z ostatniego listu do Loty,

20 grudnia 1772r.

M...... ja za Ciebie

również składam ofiarę.

Niechaj śmierć dobrotliwa

na moje oczy ciemność narzuci.
Bądź silna moja kochana!

I zanieś modlitwy

o spokój mej duszy

do miłosiernego Boga.
Dźwięk Twego przecudnego głosu

ani pocałunek spóźniony.

Ciała zimnego nie ocuci.
Północ bije!

Nie ma we mnie zwątpienia czy smutku. Już czas! Wiatr się wzmaga!

"O jakżem szczęśliwy,

że mogę... za Ciebie... umierać...!"
"Jakżem rad,

że mogę oddać się za Ciebie!"
z ostatniego listu do Loty,

20 grudnia 1772r.

Uznaj mnie M...... za szaleńca,

ale ja do końca

za słowa jak i czyny swe ręczę.
Wspominam nasze

spotkania i rozmowy.

Łzy cisną się do oczu.

Ciało jednak pozostaje w bezruchu.
Przywołuję Twe imię oraz wizerunek. Zimna lufa przyjemnie chłodzi skroń.
Teraz ze wszystkim kończę.
Świst kuli idealnie zgrał się

z ostatnią porcją oddechu.
 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Simon Tracy Poetycko, nie powiem...

 

Nie pytaj dlaczego, ale te powyższe słowa przywołały mi z pamięci scenę z filmu "Pan

Wołodyjowski" w której pan Zagłoba namawia pana Michała, aby porzucił "surdut" mnicha i powrócił do stanu żołnierskiego. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W pierwiastku czasu począłem się ja zabłąkany w przestrzeniach matczynego łona obijałem się cały czas szukając grama uczucia. Abstrakcyjne wydawać się mogą błazny uliczne, lecz sam chodziłem w kufajce po morzu łez, które wylali na mnie inni, szpetni i bez powodzenia. W tym Mickiewiczowym pejzażu bitw pod Monte Casino, i innych pomyłek rodem spod ręki przedszkolaka machałem  dłonią tym, którzy pomoc uznali za niezbędną i puszczałem oko tym, które widniały na plakatach dzikich świerszczy w polu niewyżytych. Brakowało mi fundamentu, grzbietu, na którym decyzje padałyby jak muchy na upale biorąc sobie za plecy nieco finansowego karku.  W tym czasie, pierwiastki dostały atomów, a kosmiczny brzęk różnych stołów, szklanek, okien, domów, mebli, drukarek i innego osprzętu skaranego ludzką ręką niedomagań skrzywionej bani. Tak poszły sobie złe duchy i minęły dni bezpłodne, a teraz siedzę tu i szukam tego właśnie..  pierwiastka czasu.
    • Neony krztuszą się prądem, plują błękitem w kałuże. Po zmroku cienie gubią alibi, a każda brama to niedomknięte akta. Wychodzisz. Twarz w witrynach to zamazany dowód rzeczowy. W przejściach stygną papierosy jak ostatnie zeznania świadków. To miasto nie połyka ludzi. Przeżuwa ich powoli. Puste bilbordy - zaćmione źrenice - handlują znieczuleniem. Wracasz. Za oknami nie gaśnie bezsenność. Nikt nie patrzy.  
    • @Gra-Budzi-ka   Jej pan - też wychowany w Pile, Rzekł: „Luno, poczekaj przez chwilę! Zaraz worek otworzę, Do twej miski nałożę, I skończą się arie niemiłe!”
    • @Starzec   Czyli wychodzi na to, że małżeństwo to pewnik, a Tindera wymyślono wyłącznie dla oczekiwań? Zaczyna to mieć sens.:)))
    • Co dzień warto cieszyć życie być jego tłem kłaniać się mu zawsze być sobą nie bać się wiatrów i mgły   Co dzień warto żyć dumnie nie dokuczać losowi pozwolić by to on był sensem nocy i dnia   Co dzień warto iść śmiało nawet gdy kręta droga a niebo pochmurne gdy smutek z nas drwi   Co dzień warto głębiej zaglądać życiu w oczy czuć jego moc czule dziękować za to że jest
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...