Simon Tracy Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 (edytowane) Trudno mi o tym pisać, ale lubię gdy znikasz sprzed mych spragnionych oczu i jaśniejących od Twego anielskiego blasku myśli. Uciekam na długi czas lecz wiedz, że codzień wyglądam przez okna mej utraconej duszy, by choć przez krótką chwilę wyłapać twój cień, cichcem stapający w mgielnym oparze przedświtu, przez bruk parkowej alei. Ja już nie umiem kochać. Lecz nadal staram się wielbić Cię jak boginię. Tak moje uczucie to skrajne uwielbienie. Jego wykwintny, najprzedniejszy rodzaj. Po co mi wiara w lepszy dzień? Gdy noc zimna scala mnie w jedność z łóżkiem. Pęta mnie i dusi wśród trumiennych trenów, jedwabnych sukien zesłanych mi przez demony snu, piekielnych mar. Lecz wiem, że jest jeszcze czas. Unosi się i kręci coraz to szybciej wśród gasnących gwiazd i ciemnej materii ta niebieska mała kula. Twoje oczy prowadzą mnie w kojącą czerń niebytu. Droga mleczna, zamienia się w cichy, szemrzący głucho, westchnieniem tysięcy dusz Styks Mam tutaj Ciebie szlachetna Muzo. Twą najukochańszą, ciepłą dłoń. Wyjdę z Tobą na brzeg. Charonie, nie trzeba mi obola. Nie dla mnie kwitną, ogrody Twej miłości. Znikaj a mnie pozostaw wśród pustynnych wydm piekieł. Jak Persefona, nie z umarłym i przeklętym a na powierzchni czas swój doczesny, wśród najpiękniejszych chwil i zabaw spędzaj. Edytowane 26 Października 2025 przez Simon Tracy (wyświetl historię edycji) 6
Gosława Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Simon Tracy o jaki ładny wiersz Nie sądziłam że potrafisz też być romantyczny Mimo że jest tu ogrom smutku to jednak takiego ciepłego Mimo wszystko To pisanie ma podobny ładunek emocji jak u Arsisa Włodzia Pięknie
Simon Tracy Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Gosława Raczej nie nazwałbym siebie romantycznym ani swojej poezji. U mnie miłość i uczucie to synonim klątwy, klatki i przekleństwa. Niewysłowionego cierpienia, które wypacza wszystko co dobre. Ale mam muzę chyba jak każdy artysta mimo, że nie jest moją ani nigdy mi nie będzie przeznaczona.
Gosława Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Simon Tracy to super że masz taką muzę Bo ona jak widzę bardzo łagodzi Twoje trudne i mroczne wiersze Przebija się przez nie odrobina ciepła Ja przynajmniej to ciepło wyczuwam Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1
Simon Tracy Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Gosława Po prostu ja już nie wierzę w zadne uczucia i moje wiersze miłosne nie są tak obłąkańczo straczeńcze. Jestem pogodzony od lat ze sobą i losem całkowitego samotnika. Ale to fakt ona potrafi we mnie wzbudzić jeszcze pokłady ciepła
Amber Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Simon Tracy Wiersz na brzegach otchłani wyobraźni, Dobrze się czyta :)
Berenika97 Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Simon Tracy To piękny wiersz o miłości niemożliwej, która balansuje między uwielbieniem a rezygnacją. Poruszyła mnie ta sprzeczność w pierwszym wersie - "lubię gdy znikasz sprzed mych spragnionych oczu". To paradoks kogoś, kto kocha tak bardzo, że sama obecność ukochanej osoby jest nie do zniesienia - zbyt jasna, zbyt oślepiająca. Uciekasz, ale codziennie wyglądasz przez "okna utraconej duszy". "Ja już nie umiem kochać. Lecz nadal staram się wielbić Cię jak boginię" - czy to sposób na przetrwanie niemożności? Mitologia w tym wierszu pracuje ciężko - Muza, Charon, Styks, Persefona - potrzebujesz tej wielkości, żeby nazwać uczucie, które w zwykłych słowach by się nie zmieściło. Najbardziej przejmujący jest ten finał - odwrócenie mitu o Persefonie. To ty zostajesz w podziemiu, to ty mówisz - "zostaw mnie wśród pustynnych wydm piekieł", a ona niech żyje "na powierzchni". To gest miłości przez wyrzeczenie. Ale może też to być "romantyzowanie" własnego bólu, rozkosz cierpienia. W każdym razie to świetny wiersz!
Simon Tracy Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Berenika97 To prawda jest to wiersz o miłości niemożliwej w spełnieniu. Prawdą jest również to, że czasami nie jestem w stanie znieść już jej obecności po czym natychmiast tęsknię do niej. Ale nie umiem kochać więc wyidealizowałem sobie jej obraz jak boginię. Tak jest lepiej i łatwiej to znieść. Finał jak zauważyłaś jest miłosnym wyrzeczeniem. 1
viola arvensis Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Simon Tracy już sam tytuł pociąga za sobą i czytając, sama nie wiem czy to wiersz porywa czy jakas otchłań, na dnie ktorej czai się światełko miłości. Bardzo ciekawie napisane.
KOBIETA Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Simon Tracy A jednak…gdzieś wśród ciemnej materii i gasnących gwiazd…tli się…niebieska mała drobinka :) nawet w najciemniejsze noce, można śnić:) świetny wiersz! Mroczny …z delikatną poświatą:)
Simon Tracy Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @viola arvensis tytuł wziąłem od tego, że zarówno ja jak i moja muza interesujemy się bardzo mocno fizyką teoretyczną i kwantową. A, że ona czyta każdy mój wiersz od lat to czasami przemycam w nich takie nieoczywiste nawiązania do niej. @KOBIETA bardzo dziękuję. Czasami zdarza mi się śnić że jestem szczęśliwy.
KOBIETA Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Simon Tracy Zatem śnij :) ponieważ sny to „ małe, ukryte drzwi” :) 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się