Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
M_arianne

M_arianne

Auto jechało dwupasmówką

- siedziałeś przy mnie obok,

i nagle... myśli me pobiegły

do lasu, leśną drogą.

 

Zmierzały wprost do leśniczówki

- do lasu, nad jeziorem -

wywoływały w mojej głowie

wręcz zamieszanie spore.

 

Zastygłam jakby na ten przypływ

- drugi brzeg grał w oddali -

zanim przewoźnik, ten z klepsydry,

spiął szlak między brzegami.

 

Wracały z głębi wolniej nieco

- przyniosły falę wspomnień - 

urywki rozmów, błyski fleszy,

coś działo się... koło mnie(?)

 

Oczy utkwione nieruchomo

- w zieleń skupienia myśli -

co siedzi w głowie: nie wiadomo... 

na zawołanie przyślij.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

M_arianne

M_arianne

Auto jechało dwupasmówką

- siedziałeś przy mnie obok,

i nagle... myśli me pobiegły

do lasu, leśną drogą.

 

Zmierzały wprost do leśniczówki

- do lasu, nad jeziorem -

wywoływały w mojej głowie

wręcz zamieszanie spore.

 

Zastygłam jakby na ten przypływ

- drugi brzeg grał w oddali -

zanim przewoźnik, ten z klepsydry,

spiął szlak między brzegami.

 

Wracały z głębi wolniej nieco

- przyniosły falę wspomnień - 

urywki rozmów, błyski fleszy,

coś działo się... koło mnie(?)

 

Oczy utkwione nieruchomo

- w zieleń skupienia myśli -

co siedzi w głowie: nie wiadomo... 

na zawołanie przyślij.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

M_arianne

M_arianne

Auto jechało dwupasmówką

- siedziałeś przy mnie obok,

i nagle... myśli me pobiegły

do lasu, leśną drogą.

 

Zmierzały wprost do leśniczówki

- do lasu, nad jeziorem -

wywoływały w mojej głowie

wręcz zamieszanie spore.

 

Zastygłam jakby na ten przypływ

- drugi brzeg grał w oddali -

zanim przewoźnik, ten z klepsydry,

spiął szlak między brzegami.

 

Wracały z głębi wolniej nieco

- przyniosły falę wspomnień - 

urywki wspomnień, błyski fleszy,

coś działo się... koło mnie(?)

 

Oczy utkwione nieruchomo

- w zieleń skupienia myśli -

co siedzi w głowie: nie wiadomo... 

na zawołanie przyślij.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

M_arianne

M_arianne

Auto jechało dwupasmówką

- siedziałeś przy mnie, obok,

i nagle... myśli me pobiegły

do lasu, leśną drogą.

 

Zmierzały wprost do leśniczówki

- do lasu, nad jeziorem -

wywoływały w mojej głowie

wręcz zamieszanie spore.

 

Zastygłam jakby na ten przypływ

- drugi brzeg grał w oddali -

zanim przewoźnik, ten z klepsydry,

spiął szlak między brzegami.

 

Wracały z głębi wolniej nieco

- przyniosły falę wspomnień - 

urywki wspomnień, błyski fleszy,

coś działo się... koło mnie(?)

 

Oczy utkwione nieruchomo

- w zieleń skupienia myśli -

co siedzi w głowie: nie wiadomo... 

na zawołanie przyślij.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

M_arianne

M_arianne

Auto jechało dwupasmówką

- siedziałeś przy mnie, obok,

i nagle... myśli me pobiegły

do lasu, leśną drogą.

 

Zmierzały wprost do leśniczówki

- do lasu, nad jeziorem -

wywoływały w mojej głowie

wręcz zamieszanie spore.

 

Zastygłam jakby na ten przypływ

- drugi brzeg grał w oddali -

zanim przewoźnik, ten z klepsydry,

spiął szlak między brzegami.

 

Wracały z głębi wolniej nieco

- przyniosły falę wspomnień - 

urywki wspomnień, błyski fleszy,

coś działo się... koło mnie(?)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

M_arianne

M_arianne

Auto jechało dwupasmówką

- siedziałeś przy mnie, obok,

i nagle... myśli me pobiegły

do lasu, leśną drogą.

 

Zmierzały wprost do leśniczówki

- do lasu, nad jeziorem -

wywoływały w mojej głowie

wręcz zamieszanie spore.

 

Zastygłam jakby na ten przypływ

- drugi brzeg grał w oddali -

zanim przewoźnik, ten z klepsydry,

spiął szlak między brzegami.

 

 

 

 

 

 

 

M_arianne

M_arianne

Auto jechało dwupasmówką

- siedziałeś przy mnie, obok,

i nagle... myśli me pobiegły

do lasu, leśną drogą.

 

Zmierzały wprost do leśniczówki

- do lasu, nad jeziorem -

wywoływały w mojej głowie

wręcz zamieszanie spore.

 

 

 

 

 

 

M_arianne

M_arianne

Auto jechało dwupasmówką

- siedziałeś przy mnie, obok,

i nagle... myśli me pobiegły

do lasu, leśną drogą.

 

 

 

 

M_arianne

M_arianne

Pan Hilary, w mieście Bile

trzyma lwy i krokodyle.

Do domu powraca,

nimi się otacza...

Wierząc symbolicznej sile.

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...